Laura Juskaite: Nie możemy grać w ten sposób

niedziela, 13 październik 2019 19:59

Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 85:90 w trzeciej kolejce Energa Basket Ligi Kobiet. Najskuteczniejsza na parkiecie była Kahleah Copper, która zdobyła 25 punktów.

 

 - Lublin wygrał ważny dla nich mecz i był w tym spotkaniu lepszą drużyną. Musimy pracować nad swoimi słabościami. Nas zawiodła głównie defensywa, tym razem indywidualna. Przegraliśmy zbyt dużo pojedynków jeden na jeden. Czeka nas jeszcze dużo pracy nad grą w defensywie. Druga sprawa-mieliśmy wygrać zbiórki w ataku, a w pierwszej połowie mieliśmy tylko jedną zbiórkę. Ostatecznie wygraliśmy zbiórkę, bo w drugiej połowie było ich czternaście, ale w pierwszej tylko jedna. Tak się nie da wygrać meczu, gdy przez całe czterdzieści minut zespół Cię strefuje. To są rzeczy trudne albo musisz trafić, albo zebrać i dobić. Gratulacje dla rywala, bo był zespołem lepszym – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

- To był trudny mecz. Szczególnie w obronie. Pozwoliliśmy rywalkom rzucić 90 punktów. To zdecydowanie zbyt dużo. Nie możemy grać w ten sposób. Musimy jeszcze sporo popracować nad tym elementem. Przede wszystkim więcej koncentracji w obronie, bo jeżeli chodzi o ofensywę, to 85 punktów jest dobrym wynikiem – dodała Laura Juskaite, która w tym meczu zdobyła 16 punktów.

 

Z postawy swoich koszykarek zadowolony był trener Krzysztof Szewczyk, który w tym meczu musiał sobie radzić bez amerykańskiej podkoszowej Briana Day. - Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Po nieudanej inauguracji z Artego wiedzieliśmy, że mamy trudny początek i musimy szukać zwycięstw. Zaryzykowaliśmy, cały mecz staliśmy obroną strefową i to zaowocowało. Zatrzymaliśmy szybki atak Gorzowa, a w tym są jednym z najlepszych zespołów w lidze. Trochę nie udało nam się ich powstrzymać na tablicy, szczególnie w drugiej połowie. Jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że jest takie ryzyko przy obronie strefowej. Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom. Oba zespoły ofensywą koszykówkę ‒ powiedział na pomeczowej konferencji trener Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin.

Porażka na trudnym terenie w Lublinie

niedziela, 13 październik 2019 17:55

W meczu trzeciej kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 85:90.

 

Wynik spotkania po akcji 2+1 w kontrze otworzyła Degbeon, a chwilę później po celnej trójce Prezelj był remis. W pierwszych akacjach do kosza nie mogła wstrzelić się Copper, a koszykarki Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin po skutecznych akcjach Peterson i Szott-Hejmej odskoczyły na 11:5. Po zbiórce w ataku trafiła Degbeon, przewaga lublinianek wzrosła do 10 punktów i o przerwę poprosił trener Maciejewski. Po niej sygnał do odrabiania strat akcją 2+1 dała Juskaite. Dopiero po sześciu minutach gry pierwsze punkty zapisała na swoim koncie Copper, która trafiła zza linii 6,75.

 

W drugiej kwarcie na parkiecie pojawiła się Chloe Jackson, a gorzowianki po trafieniach Copper, Maigi i Prezelj zniwelowały prowadzenie tylko do dwóch punktów, ale na to odpowiedziała Agnieszka Szott-Hejmej, która dwukrotnie trafiła za trzy. Po dobrej grze pod koszem Maigi i dwóch trójkach Juskaite koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów na 51 sekund przed końcem pierwszej polowy objęły prowadzenie 41:40. Lublinianki jeszcze zdążyły odpowiedzieć punktami Degbeon oraz Popović i schodziły na przerwę na trzy punktowym prowadzeniu.

 

Początek drugiej połowy należał do gorzowianek, które po punktach spod kosza Green i Maigi wróciły na prowadzenie 45:44, na co lublinianki odpowiedziały akcja 2+1 Labuckienė i celną trójką Adamowicz. Po pięciu minutach gry w trzeciej kwarcie i celnym rzucie zostawionej na obwodzie Dźwigalskiej był remis 54:54. Końcowe minuty kwarty należały do Alexis Peterson, który po indywidualnych rajdach pod kosz wyprowadziła lublinianki na sześć punktów przewagi przed ostatnią kwartą.

 

Na początku czwartej kwarty na skuteczne akacje lublinianek trójkami odpowiadały Juskaite i Prezelj, a po wejściu pod kosz Copper na sześć minut przed końcem był remis 77:77. Po trafieniu zza linii 6,75 Jovany Popović na 2:30 przed końcem meczu lublinianki prowadziły 86:81, ale błyskawicznie po drugiej stronie skutecznym wejściem pod kosz popisała się Copper. Po dobrej grze w obronie gorzowianki wymusiły błąd 24 sekund i na minutę i siedem sekund przed końcem meczu o czas poprosił trener Maciejewski. Rozrysowana akcja na Copper, rzut z półdystansu i niestety pudło…. Faulowana Peterson wykorzystała dwa rzuty osobiste, na co po wejściu pod kosz punkty zdobyła Prezelj. Peterson faulowana po raz kolejny i ponownie dwa celne osobiste, które przesądziły o drugiej porażce koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów w tym sezonie Energa Basket Ligi Kobiet.

 

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 90:85 (24:16, 20:25, 25:22, 21:22)

 

Lublin: Peterson 20, Popović 19, Szott-Hejmej 17, Degbeon 13, Adamowicz 9, Labuckienė 7, Trzeciak 3, Sklepowicz 2

 

Gorzów: Copper 25, Juskaite 16, Prezelj 15, Green 14, Maiga 10, Dźwigalska 5, Kaczmarczyk 0, Jackson 0, Keller 0

W Lublinie czeka nas ciężki pojedynek

sobota, 12 październik 2019 08:30

Energa Basket Ligi Kobiet nie zwalnia tempa i już w niedzielę koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zmierzą się na wyjeździe z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin. Początek spotkania w hali MOSiR Lublin o godzinie 18:00.

 

Do Lublina z Krakowa wrócił trener Krzysztof Szewczyk, który zbudował zespół aspirujący do walki o najlepszą czwórkę ligi. W jednym z turniejów przygotowujących do startu rozgrywek EBLK Karolina Puss, która przed sezonem 2019/2020 zasiliła barwy Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin doznała zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie. Kolejnym problemem dla trenera Szewczyka jest absencja Briany Day, która od początku sezonu jest niezdolna do gry i trudno powiedzieć, kiedy dokładnie wróci na parkiet. Po dwóch kolejkach EBLK „Pszczółki” mają na koncie porażkę z Artego Bydgoszcz 62:78 i zwycięstwo nad Energą Toruń 92:62.

 

 - Lublin to kompletny zespół i myślę, że to jest prawda, że mają aspirację walki o strefę medalową. Czeka nas bardzo ciężki pojedynek i musimy zagrać zdecydowanie lepiej w obronie niż w spotkaniu z Arką Gdynia. Lublin to również zespół systemowy i jak nie zburzymy ich zespołowości, to będziemy mieli problem z odniesieniem zwycięstwa – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

 W tym sezonie w drużynie z Lublina występują, aż trzy koszykarki, które swoje pierwsze kroki z basketem stawiały w Gorzowie. W talii trenera Szewczyka są doświadczona Agnieszka Szott-Hejmej oraz młode i walczące o minuty w ekstraklasowym zespole Olga Trzeciak i Wiktoria Duchnowska. - Myślę, że to dobrze świadczy o naszym szkoleniu w Gorzowie, że te osoby grają po Polsce w ekstraklasie. Nasze młode wychowanki szukały możliwości grania i widzę, że to im się udaje, bo swoje szanse i minuty w meczu dostają – dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

 

Klucze do meczu:

- zdecydowanie lepsza obrona niż w ostatnim meczu EBLK

- nie tracić łatwych punktów

- wygrać zbiórki

 

TRANSMISJA

12 pytań do... Kahleah Copper

piątek, 11 październik 2019 05:12

Kahleah Copper jako agentka FBI? W serii 12 pytań do…  koszykarka PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów opowiada również m.in o swoich sportowych marzeniach. 

 

1) Jak zaczęła się Twoja przygoda z koszykówką?

Moja przygoda z koszykówką zaczęła się w szkole podstawowej, a pierwszy trening był jak miałam 9 lat. 

2) Co jest najpiękniejszego w tym sporcie?

Najpiękniejszą rzeczą w tym sporcie jest możliwość podróżowania i poznawania nowych ludzi, którzy na zawsze zostają w twoim życiu.

3) Jak przygotowujesz się do meczu? Masz jakieś swoje rytuały?

W dniu meczu przestrzegam tego samego harmonogramu. Moim najważniejszym rytuałem jest drzemka. Muszę się dobrze wyspać przed spotkaniem. 

4) Gdyby nie koszykówka to?

Gdyby nie koszykówka... Prawdopodobnie zajmowałabym się egzekwowaniem prawa. Może byłaby to praca w tajnych służbach lub FBI. 

5) Ulubiony film/serial?

Moim ulubionymi filmami są "Four Brothers", "Friday" i "Love & Basketball", a z seriali wybór padnie na "Grey's Anatomy" i "Chicago PD". 

6) Jakiej muzyki słuchasz?

Z muzyki to głównie R&B i Hip-hop. 

7) Wymarzone miejsce na wakacje?

Moim idealnym miejscem na wakacje są Bahamy.

8) Hobby lub sposób na spędzanie wolnego czasu?

Lubię spać lub odpoczywać słuchając muzyki. 

9) Ulubiona potrawa?

Makaron z serem i brukselką 

10) Marzenia i plany na przyszłość?

Zostać mistrzynią WNBA i wywalczyć złoty medal na igrzyskach olimpijskich. 

11) Sportowy idol? Wzór do naśladowania?

Nie mam takiej osoby na której się wzoruję. 

12) Motto życiowe?

"Zacznij żyć tak, jakby codziennie był ostatni dzień w Twoim życiu"

Wiktoria Keller: Wszystko zależy tylko ode mnie

czwartek, 10 październik 2019 04:54

W hicie drugiej kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów uległy Arce Gdynia 82:89. Akademiczki przegrywały już w tym meczu dwudziestoma punktami i wtedy na boisku pojawiła się Wiktoria Keller, która bez kompleksów walczyła z rywalkami i jak przyznał trener Maciejewski zostawiła serce na boisku.

 

Czy był stres, gdy pojawiłaś się na boisku? - Za każdym razem, kiedy dostaje szansę od trenera , staram się dać z siebie wszystko. W tych minutach chcę grać,  jak tylko najlepiej potrafię, z walką i zaangażowaniem. Kiedy wchodzi się na boisko i jest minus dwadzieścia, to nie ma takiej presji na mnie. Widziałam, że może być tylko lepiej i trzeba było próbować i walczyć, nawet jeżeli miałabym zrobić coś źle – powiedziała Wiktoria Keller.

 

Co było powodem takiej metamorfozy koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów w czwartej kwarcie? - Nie może być tak, że nie realizujemy od początku założeń trenera. Powinnyśmy być bardziej skoncentrowane i grać swój basket. Nie miałyśmy za wiele czasu, by się ze sobą zgrać i to było widać w trakcie meczu. W kolejnych spotkaniach może być już tylko lepiej – dodała Keller.

 

W środowym spotkaniu z Arką Gdynia Wiktoria Keller zdobyła 12 punktów (5/6 z gry), a na inaugurację z AZS Uniwersytet Gdański zapisała na swoim koncie 8 punktów (4/5 z gry). Jaki jest cel naszej koszykarki na ten sezon EBLK? - Skupiam się na treningach i to jest mój najważniejszy cel. Dzięki tym małym szansą, które dostaję na meczach EBLK, to będzie to szło tylko w dobrą stronę. Wszystko zależy tylko ode mnie, czy będę wykorzystywać szansę gry na boisku, bo wsparcie od trenera dostaje. Treningi z drużyną EBLK to kolosalny przeskok z treningów w młodzieżówce. Każdy trening teraz to nowe wyzwanie dla mnie, coś jak mecz w poprzednim sezonie – zakończyła koszykarka PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

Pogoń bez happy endu!

środa, 09 październik 2019 18:48

W hicie drugiej kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Arką Gdynia  82:89. Najskuteczniejsza w szeregach akademiczek  była Kahleah Copper, która zdobyła 28 punktów.


Pierwsze minuty spotkanie należały do Copper, która w akcji jeden na jeden ograła Papovą, a w kolejnej idealnie obsłużyła pod koszem Green. Koszykarki z Gdyni nie dały sobie odskoczyć i po indywidualnej akcji Balintovej i trójce Allen po niespełna trzech minutach prowadziły 13:7. Sygnał do odrabiania strat dała Copper, która przedarła się przez obronę Arki i zapisała na swoim koncie akcję 2+1. W odpowiedzi po drugiej stronie kosza Papova po zwodzie ograła Maigę i w doskonale znany gorzowskim kibicom sposób trafiła z pola trzech sekund. Po kolejnej stracie i faulu Juskaite na rzucające za trzy Allen trener  PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Dariusz Maciejewski poprosił o przerwę. Po niej obraz gry się nie zmienił, gorzowianki popełniały za dużo błędów w obronie co bez problemu wykorzystywały Allen i Papova.  Wynik drugiej kwarty otworzyła rzutem z półdystansu Kaczmarczyk, ale po drugiej stronie pod koszem odpowiedziała  Greinacher. W obronie gorzowianki zostawiały na obwodzie Allen, a Australijka z otwartych pozycji na dystansie się nie myliła. Do przerwy koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrywały z Arką Gdynia 36:51, a najskuteczniejsza po stronie gości Allen miała na swoim koncie 17 punktów (5/7 za trzy).

 

Na początku trzeciej kwarty w ataku faulowała Papova i było to jej czwarte indywidualne przewinienie, a pierwsze punkty po przerwie z dystansu zdobyła Kastanek. Gdy po niespełna czterech minuty gry Copper została zablokowana przez Rembiszewską, a po drugiej stronie za trzy trafiła Slamova, przewaga Arki wzrosła do 23 punktów (38:61). Po przerwie o którą poprosił trener Maciejewski akademiczki za sprawą indywidualnych akcji Copper  odrobiły dziewięć punktów. Nasza amerykańska rzucająca grała jak w transie i zdobywała kolejne punkt, a kilka sekund później po trafieniu w kontrze Wiktorii Keller przewaga Arki wynosiła już tylko dziesięć punktów.  Gorzowianki czwartą kwartę otworzyły przechwytem Dźwigalskiej i punktami z kontry Keller. To właśnie najmłodsza w gorzowskiej drużynie zawodniczka dała sygnał do ataku i po przechwycie popisała się akcją 2+1. Po asyście niesamowitej w czwartej kwarcie Keller za trzy trafiła Juskaite i przegrywaliśmy już tylko 69:73. Arka w tym trudnym dla siebie momencie w meczu sięgnęła po swoją najgroźniejsza broń i za trzy trafiły Kastanek i Slamova. Na minutę przed końcem meczu gorzowianki po punktach Green przegrywały już tylko trzema „oczkami”.  Po drugiej stronie z półdystansu trafiła Kastanek i to była akcja, która przesądziła o pierwszej porażce koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów w tym sezonie Energa Basket Ligi Kobiet.

 - Arka przez trzydzieści minut była zespołem zdecydowanie od nas lepszym. My tej zespołowości jeszcze nie mamy i to jest nasz główny problem. Jeżeli zespołowi z Gdyni pozwoli się grać i nie złamie się im taktyki to po prostu skończy się tak jak my. Można mieć trochę mniejsze umiejętności, ale trzeba zostawić serce na boisku tak jak Wiktoria Keller, czy Kasia Dźwigalska. Rzuciły się na rywala i pokazały, że jak jest serce na boisku, to można nawet z -20 zejść do -3. Zabrakło nam końcówki, ale myślę, że wygrał zespół lepszy. Założeniem na ten mecz było powstrzymanie Allen i Kastanek . Z tym mieliśmy ogromny problem  i te rzuty za trzy punkty przesądziły o naszej porażce – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 - Gratuluje i dziękuję mojemu zespołowi za dobry mecz. Wykonaliśmy dobrą pracę. Gorzów wykonał kawał dobrej pracy w obronie. To był ciężki mecz i mieliśmy trochę szczęścia w końcówce spotkania – ocenił mecz trener Arki Gdynia, Gundars Vetra.

 - Musimy od pierwszych minut realizować założenia trenera na mecz. Od pierwszych minut spotkania trzeba być bardziej skoncentrowanym i grać swój basket. Nie miałyśmy za wiele czasu, by się ze sobą zgrać. W kolejnych spotkaniach może być już tylko lepiej  - zakończyła Wiktoria Keller.

 
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów – Arka Gdynia  82:89 (17:29, 19:22, 19:20, 27:18)

 

Gorzów: Copper 28, Green 14, Keller 12, Juskaite 11, Maiga 6, Prezelj 4, Dźwigalska 3, Kaczmarczyk 2, Jackson 2, Matkowska 0


Gdynia: Kastanek 21, Allen 19, Slamova 16, Greinacher 12, Balintova 11, Papova 10, Wińkowska 0, Rembiszewska 0

Strona 1 z 56
Joomla Extensions