Gorzowianki zdobyły Wrocław!

Najważniejsza jest konsekwencja i wiara we własne umiejętności. Dzięki temu gorzowianki w pierwszym półfinałowym meczu wygrywają z faworyzowaną Ślęzą 89:76. Dziś mecz numer 2, później rywalizacja przeniesie się do Gorzowa.

 

- Cieszymy się, że tak fajnie otworzyliśmy tę serię. W poprzednich meczach zawsze mieliśmy fragment, że zaczynaliśmy on minus kilkunastu punktów, ale chyba dziś pobiliśmy rekord z -15. Widzieliśmy, że wracaliśmy z nie takich opresji i ważna była konsekwencja. Musimy być cierpliwi w tym, co robimy i trzeba wierzyć w swoje umiejętności. Kasia Dźwigalska była dziś fantastyczna, Była praktycznie wszędzie i zagrała prawie bez zmiany. Na przykładnie Kasi można pochwalić gracza, który nie zdobył punktów. Trzeba pogodzić się z rolą, którą ma się na boisku. Najważniejsze jest dobro drużyny, a w tym każda musi znać swoją rolę – mówił w wywaidzie dla portalu sportowygorzow.pl trener Dariusz Maciejewski.

 

Kapitan gorzowskiej drużyny Katarzyna Dźwigalska w rozmowie z dziennikarzem portalu opowiadała o słabym początku zespołu. – Trochę zbyt nerwowo, a Ślęza narzuciła swój styl grania. Przy tej fantastyczniej atmosferze na trybunach miałyśmy problem z komunikacją. Później złapałyśmy odpowiedni rytm i to my narzuciłyśmy swój styl grania. Mamy pierwsze zwycięstwo, ale trzeba o tym meczu zapomnieć i wyjść na kolejne spotkanie tak jakby było 0:0. Dałyśmy z siebie wszystko, ale Ślęza też ma jeden mecz w nogach i będziemy walczyć – powiedziała Katarzyna Dźwigalska.

 

Ślęza Wrocław - InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski 76:89 (32:21, 14:27, 18:23, 12:18)

 

Ślęza: Burdick 18, Colson 14, Szybała 12, Udodenko 10, Kastanek 8, Miletic 6, Palenikova 5, Dikeoulakou 3, Dobrowolska, Marciniak 0.

 

InvestInTheWest: Linskens 18, Atkins 17, Prezelj 16, Papova 15, Zoll-Norman 11, Juskaite 10, Fikiel 2, Dźwigalska 0, Keller 0.

Media

Relacja na żywo z Wrocławia.
Joomla Extensions