fot. Marcin Kluwak fot. Marcin Kluwak

W meczu VI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Ślęzą Wrocław 63:71. Liderką gorzowianek w tym meczu była Kahleah Copper z 28 punktami i 10 zbiórkami.

 

- Byliśmy gotowi na bardzo poważny mecz i różnego rodzaju defensywę, ale mieliśmy problemy. Wygraliśmy statystykę, ale to nie wszystko. Widać było, że przegrywamy zbiórkę i jestem zaskoczona, że ten element wyglądał na naszą korzyść, ale zbyt dużej korzyści w meczu z tego tak naprawdę nie mieliśmy. Nie graliśmy zespołowo i stąd ta porażka. Szukaliśmy cały czas naszego rytmu, ale go nie znaleźliśmy. Będziemy mieli szansę się odegrać w rewanżu – powiedziała Zhosselina Maiga.


- Gratulacje dla Ślęzy, bo wygrała zasłużenie. Ślęza miała pomysł na grę i konsekwentnie go realizowały. Były dynamiczniejsze, skuteczniejsze od nas. Czas reakcji dużo lepszy. Widać było po nas, że nie jesteśmy na ten mecz dobrze wypoczęci po ostatnim spotkaniu z Botasem, który nas kosztował naprawdę bardzo dużo zdrowia. To trzeba jeszcze umieć wykorzystać. Ślęza grała naprawdę dobrze i w pewnym momencie to ona grała tą koszykówkę, którą my lubimy, czyli szybki atak, dynamiczne przejście z obrony do ataku – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

- Zabrakło nam zespołowości, ale też za dużo popełniliśmy strat. Przy zmęczeniu, kiedy gonisz wynik, ta liczba strat może się podwoić. Zabrakło nam przede wszystkim przygotowania na ten mecz. Wiedziałem, co nas czeka, jeśli chodzi o defensywę. Przygotowaliśmy dwie rzeczy, ale mieliśmy po jednym treningu na to. Zespół potrzebuje więcej pracy nad taktyką. Od samego początku były duże kłopoty. Ślęza była od nas lepsza i wykorzystała nasze słabości. Grała bardzo dobrze w defensywie i konsekwentnie realizowała plan. Kiedy ten plan wychodzi, to wszystkie wierzą i chcą go realizować –
dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów

Strony internetowe