Emocje do samego końca

niedziela, 16 grudzień 2018 20:27

Nerwowy i zacięty do samego końca. Kibice, którzy licznie wypełnili gorzowską halę, ponieśli akademiczki do zwycięstwa. Po 40 minutach walki AZS AJP Gorzów wygrywa z Energą Toruń 84:76.

 

- Spodziewałem się, że ten mecz będzie zacięty i nerwowy – mówił tuż po meczu trener Dariusz Maciejewski. Nerwy i wola walki w obu zespołach była widoczna od pierwszych sekund. Gorzowianki na samym początku spotkania nie trafiały z czystych pozycji. Piłka wielokrotnie odbijała się od kosza. Wykorzystały to przyjezdne, które trafiały bezbłędnie. Po kilku minutach spotkania widać było już wyraźną przewagę Energii. - Pozwalaliśmy przeciwnikowi na zbyt dużo, a w ataku dokonywaliśmy złych wyborów – dodał Maciejewski. Akademiczki jednak się nie poddawały i konsekwentnie odrabiały punkty. Do remisu doprowadziły w drugiej kwarcie i przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu.

 

Końcówka należała jednak do gospodyń. Zawodniczkom z Gorzowa pomagała żywiołowo reagująca publiczność. - To dzięki wsparciu kibiców, udało nam się wygrać ten mecz. Nasi fani nas nie zawiedli i można powiedzieć, że znowu ponieśli nas jak na skrzydłach – do zwycięstwa – tłumaczyła kapitan gorzowskiego zespołu – Katarzyna Dźwigalska. - Dobrze, że ta końcówka przy głośnym dopingu naszych wspaniałych kibiców tak się potoczyła, bo to, co w Polkowicach nie wygraliśmy w takiej końcówce – a mecz był bardzo podobny, ale na dużo wyższym poziomie, tak tutaj końcówka w naszym wykonaniu była bardzo dobra – dodał trener Maciejewski.

 

Energa Toruń także wspięła się na wyżyny swoich umiejętności. Zawodniczki solidnie przygotowywały się do tego spotkania. - Zrobiliśmy za dużo indywidualnych błędów w obronie i straciliśmy za dużo punktów po szybkim ataku i to była główna przyczyna tego, że przegraliśmy ten mecz – tłumaczył szkoleniowiec Energi - Štefan Svitek.

 

InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski - Energa Toruń 84:76 (15:19, 22:15, 22:27, 25:15)

 

InvestInTheWest Enea Gorzów: Atkins 22, Zoll 19, Juskaite 15, Linskens 7, Papova 6, Rytsikowa 5, Fikiel 4, Stelmach 3, Prezelj 3

Energa Toruń: Fields 24, Stankiewicz 17, Svaryte 13 (11zb), Tłumak 8, Trzeciak 6, Sarauskaite 6, Kunek 2

 

W Polkowicach nieznacznie przegrywamy

niedziela, 09 grudzień 2018 16:20

Gorzowianki mecz z Polkowicami rozegrały praktycznie w piątkę. W niedzielne popołudnie trener Maciejewski nie mógł liczyć na punkty zmienniczek. W końcówce więcej sił miały polkowiczanki, co pozwoliło im na wygranie meczu.

Gorzowianki spotkanie w hali w Polkowicach rozpoczęły bardzo dobrze. Dzięki kilku szybkim akcjom już po 3 minutach na tablicy wyników było 5:11. Po 10 minutach meczu przewaga akademiczek wciąż była wysoka. Na przerwę oba zespoły schodziły przy prowadzeniu AZS-u 23:17. W drugiej kwarcie polkowiczanki z mozołem, ale konsekwentnie odrabiały straty. W połowie tej kwarty zdołały doprowadzić do remisu, a nawet wyjść na prowadzenie. Później to prowadzenie wielokrotnie przechodziło z drużyny na drużynę.

Jednak w końcówce to więcej sił miały gospodynie. Trener Dariusz Maciejewski nie mógł w tym meczu liczyć na punkty zawodniczek rezerwowych, natomiast polkowiczanki – wręcz przeciwnie. Zawodniczki z ławki drużyny CCC zdobyły więcej niż połowę punktów, natomiast zmienniczki AZS-u zakończyły mecz z zerowym dorobkiem. Dlatego też ostatnie minuty spotkania bezapelacyjnie należały do mistrzyń Polski.

CCC Polkowice - InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski 78:73

W końcówce lepsze Artego

niedziela, 02 grudzień 2018 20:05

Pasjonujący do samego końca. Tak w jednym zdaniu można opisać niedzielny mecz pomiędzy Artego Bydgoszcz a InwestInThe West Enea AZS Gorzów. Gorzowianki ton grze nadawały przez pierwsze 20 minut. Później losy meczu się odwróciły.

 

Po czwartkowym zwycięstwie w meczu pucharowym z tą sama drużyną, to podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego były faworytem tego spotkania. I faktycznie, przez pierwsze dwie kwarty meczu widać było wyraźną przewagę gospodyń. To bydgoszczanki musiały ciągle gonić, a gorzowianki powiększały tylko przewagę.

 

Całkowity zwrot nastąpił po przerwie. Trzecia kwarta już wyraźnie należała do przyjezdnych. Bydgoszczanki doprowadziły do wyrównania, a w czwartej kwarcie miały już nawet 10 punktów przewagi. Tak było na 6 minut przed końcem spotkania (57:67).

 

Jednak po minucie na tablicy wyników było już tylko 64:67. Przewaga bydgoszczanek stopniała zaledwie do 3 punktów po kilku znakomitych akcjach AZS-u. Na to szybko zareagował trener Herkt, prosząc o czas. Na 3 minuty przed końcem spotkania gorzowianki zdołały wyrównać (70:70). Ostatnie dwie minuty meczu oba zespoły grały przy ogłuszającym dopingu kibiców gorzowskiej drużyny. Na 14 sekund przed końcem, po jednym celnym rzucie osobistym, gorzowianki wyszły na jednopunktowe prowadzenie (73:72). Sama końcówka należała do bydgoszczanek. Autorem sukcesu drużyny Artego była Agnieszka Szott-Hejmej, która dosłownie w ostatnim ułamku sekundy zdołała umieścić piłkę w gorzowskim koszu.

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów Wlkp. – Artego Bydgoszcz 73:74 (17:14, 22:22, 10:21, 24:17)

InvestInTheWest ENEA: Zoll-Norman 4, Rytsikowa 6, Atkins 4, Prezelj 13, Fikiel 7, Juskaite 6, Papova 20, Stelmach 2, Linskens 11.
Artego: Radočaj 12, Szott-Hejmej 9, Międzik 20, Stanković 12, McBride 5, Poboży 4, Morrison 12, Kuczyńska 0.

Pewna wygrana we Wrocławiu

poniedziałek, 26 listopad 2018 08:39

W meczu ósmej kolejki Energa Basket Ligii Kobiet, podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego zmierzyły się na wyjeździe z wrocławską Ślęzą. Gorzowianki wygrały to spotkanie 78:62.

Na brawa zasługuje cała drużyna, bo wygrana na trudnym terenie we Wrocławiu, to nie lada wyczyn. Jednak głównym autorem sukcesu gorzowskiej drużyny jest Maria Papova, która rozegrała rewelacyjny mecz. Białorusinka grająca w barwach AZS AJP zdobyła 30 punktów, przy tym zaliczyła 6 zbiórek i 3 asysty. Zadowolona z występu może być także Sharnee Zoll-Norman, która w ubiegłym sezonie reprezentowała barwy wrocławskiej Ślęzy. Rozgrywająca gorzowskiego zespołu zdobyła 11 punktów i 11 asyst.

Ślęza Wrocław - InvestInTheWest Enea Gorzów Wlkp. 62:78 (12:17, 13:17, 21:23, 16:21).

Ślęza: Colson 15, Palenikova 11, Udodenko 8, Burdick 8, Miletić 6, Dobrowolska 5, Szybała 5, Kastanek 4, Marciniak 0.

InvestInTheWest Enea: Papova 30, Zoll-Norman 11, Linskens 11, Atkins 9, Prezelj 6, Fikiel 6, Rytsikowa 3, Dźwigalska 2, Stelmach 0, Juskaite 0.

Wiślaczki wyraźnie lepsze

niedziela, 11 listopad 2018 20:29

W Gorzowie tym razem górą Wisła. Zawodniczki z Krakowa tylko na początku spotkania były na minusie. Po kilku minutach objęły prowadzenie i nie oddały go już do końca.

Gorzowianki rozpoczęły od mocnego uderzenia. Przy stanie 6:2, trener Wisły poprosił o przerwę. Po kilku chwilach zawodniczki z Krakowa wyrównały wynik, a po kolejnych, objęły prowadzenie.
Gorzowianki jednak nie odpuszczały i w ostatniej kwarcie zerwały się do walki. Podopiecznym trenera Dariusza Maciejewskiego nie starczyło jednak sił i czasu. Krakowianki wypracowały w pierwszej ogromną przewagę. Pozostało im tylko kontrolować wynik.

- Ten mecz pokazał jak silna jest polska liga. Zagraliśmy momentami bardzo słabo, optymalny skład znaleźliśmy, dopiero gdy tak naprawdę było już po meczu – mówił tuż po meczu trener Dariusz Maciejewski. - Zabrakło naszych liderek w tych trudnych momentach. Zagraliśmy tak naprawdę półtorej kwarty – dodał szkoleniowiec drużyny gorzowskiej.

- Zaczęliśmy dobrze, jednak z czasem nasza gra wyglądała coraz gorzej. Chciałabym podziękować swoim koleżankom z zespołu, że mimo wysokiej różnicy punktowej w 3 kwarcie, nie poddaliśmy się i walczyliśmy do końca. Zabrakło czasu na powrót – podsumowała niedzielne spotkanie Annamaria Prezelj.

Zadowolenia z wygranego meczu nie krył za to trener Wisły CanPack Kraków Krzysztof Szewczyk. - Wiedzieliśmy, że musieliśmy zagrać bardzo dobrze w obronie, żeby wygrać, co udało nam się realizować przez 3 kwarty. Mamy przed sobą trudny kalendarz, będzie my dalej walczyć – mówił.

InvestInTheWest ENEA Gorzów Wlkp. – Wisła CanPack Kraków 64:75 (17:16, 10:27, 19:21, 18:11)
InvestInTheWest ENEA: Dźwigalska 2, Zoll-Norman 5, Rytsikowa 2, Atkins 20, Prezelj 9, Fikiel 2, Juskaite 5, Papova 4, Stelmach 5, Linskens 10.
Wisła CanPack: Russell 13, Canada 13, Rodríguez 17, Oroszová 0, Ziętara 2, Żurowska-Cegielska 4, Conde 12, Mujović 0, Araújo 14.

Cenne zwycięstwo w Łodzi

niedziela, 04 listopad 2018 19:16

Akademiczki wywożą z Łodzi cenne punkty. Kto myślał, że mecz z Widzewem to będzie lekki spacerek, ten mocno się pomylił. Widzewianki postawiły przeciwniczkom twarde warunki.

Pierwsza część spotkania bezapelacyjnie należała do gorzowianek. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego od samego meczu narzuciły swój styl gry. Pierwsza kwartę gorzowianki wygrały aż 17:9, a po drugiej na tablicy wyników było 25:42.

Wówczas to wydawało się, że w tym meczu nic się już nie wydarzy i że gorzowianki bezpiecznie doprowadzą prowadzenie do końca. Jednak po zmianie strony, odwróciły się też losy meczu. Kilka strat po stronie gorzowskiej oraz atomowe rzuty widzewianek zza linii 6,75 metra pozwoliły gospodynią na kolejną przerwę schodzić w nieco lepszych nastrojach.

Atak na gorzowski kosz trwał nadal. 7 minut przed końcem spotkania widzewianki po celnych rzutach wolnych Aleksandry Pawlak, zdołały doprowadzić do remisu (58:58). Sygnał do odwrotu gorzowiankom dała Juskaite, która kilka chwil później rzuciła celnie z dystansu. Po tym akademiczki już tylko powiększały przewagę, aby zakończyć mecz wygraną 74:63.

 

Widzew Łódź - InwestInTheWest Enea Gorzów 63:74 (9:17, 16:25, 25:12, 13:20)

InwestInTheWest Enea Gorzów: Dźwigalska 0, Zoll-Norman 9, Rytsikowa 3, Atkins 22 (10 zbiórek), Prezelj 5, Fikiel 8, Juskaite 8, Papova 15, Stelmach 0, Linskens 4.

Strona 1 z 47
Joomla Extensions