Udany debiut młodych gorzowianek

sobota, 23 luty 2019 20:22

Gorzowianki gromią zespół z Łodzi 108:61. W końcówce meczu, w zespole trenera Maciejewskiego grały same Polki – w tym cztery wychowanki klubu.

Już sam początek spotkania pokazał, kto w tym meczu rozdawać będzie karty. Po kilku minutach gry na tablicy wyników było 14:2. Później zawodniczki z Łodzi zaczęły punktować, ale nawet na chwilę nie zbliżyły się do remisu. - Nie spodziewałem się takiego wyniku, zawsze zespoły prowadzone przez trenera Omanica są bardzo groźne – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Dariusz Maciejewski. Akademiczki wyszły do tego meczu przygotowane mentalnie i taktycznie. W meczu – co się zdarza rzadko – zagrał cały zespół. Punktowało 12 zawodniczek, w tym dwie młode koszykarki: Wiktoria Keller oraz Paula Duchnowska – wychowanki gorzowskiego klubu. - Pokazujemy wszystkim, że nie tylko jesteśmy zespołem, który inwestuje w zawodniczki zagraniczne, ale również ma kogo pokazać. Tych zawodniczek, które w kolejności stoją jest mnóstwo – mówił Dariusz Maciejewski. - Naszym zadaniem było wejść i grać odważnie. Myślę, że to się udało i jesteśmy bardzo zadowolone – mówiła Paula Duchnowska.

W nieco odmiennym nastroju był trener zawodniczek z Łodzi. - Dziękuje trenerowi Maciejewskiemu, że nie wygrał 80-punktową różnicą, bo gdyby został pierwszą piątką, to by tak było – mówił Elmedin Omanić. - Niektóre zawodniczki grały na swoją rękę, a to przecież jest sport zespołowy. Nie może być tak, że jedna zawodniczka trafia, a trzy są nieszczęśliwe, że inne trafiają – dodał trener Widzewa Łódź.

 

InvestInTheWest ENEA – Widzew 108:61 (27:15, 19:20, 31:14, 31:12)

InvestInTheWest ENEA Gorzów: Duchnowska 3, Dźwigalska 5, Zoll-Norman 2, Keller 2, Rytsikawa 11, Atkins 16, Prezelj 8, Fikiel 10, Juskaite 18, Papova 11, Stelmach 4, Linskens 18.

Widzew Łódź: Bandoch 4, Kudelska 0, Perisa 12, Gertchen 6, Wilson 12, Drop 2, Ajemba 17, Pawlak 4, Vucković 2, Paździerska 2.

O punkty z Widzewem

piątek, 22 luty 2019 15:16

Zawsze trzeba mieć szacunek dla każdego przeciwnika. Po wyjściu na parkiet wszystko może się zdarzyć. Zespół z Łodzi w tym roku spisuje się bardzo dobrze, więc sobotni mecz z Widzewem zapowiada się interesująco.

-Widzew w tym roku spisuje się bardzo dobrze, to chyba najlepszy sezon tej drużyny od wielu lat. Zespół bardzo dobrze trafił z transferami, bo na przykład Wilson w tej chwili przewodzi w klasyfikacji najlepiej rzucających, jest też dobrze znana nam Ola Pawlak, także na pewno jest to zespół, który może sprawić nam dużo problemów – mówi trener gorzowianek, Dariusz Maciejewski.

Gorzowianki muszą być dobrze przygotowane na to spotkanie. - Od początku musimy narzucić swój styl gry i uważać na szybkie akcje – mówi Maciejewski. - Dodatkowo, dwie zawodniczki nie trenują z nami, także jest to dla nas problem. Mam nadzieję, że do meczu przystąpimy w optymalnym zestawieniu, aczkolwiek to wciąż duży znak zapytania – kończy trener gorzowianek.

Mecz odbędzie się w sobotę (23 lutego) o godzinie 18:00 w hali przy ulicy Chopina. Dla wszystkich tych, którzy nie mogą przybyć na halę, na naszym kanale w sieci YouTube przeprowadzimy bezpośrednią transmisję wideo.

Sobotni, telewizyjny mecz gorzowianki wygrały bardzo wysoko, bo aż 100:47. Mimo że przeciwnik nie był zbyt wymagający, to w pierwszej połowie spotkania wysoko postawił poprzeczkę. Druga część meczu należała za to bezapelacyjnie do akademiczek.

 

- Wynik jest naprawdę wysoki i to tez świadczy o tym, że dziewczyny podeszły do tego meczu bardzo poważnie i z tego się trzeba cieszyć. Graliśmy szerokim składem – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Dariusz Maciejewski. Widać było, że gorzowianki są głodne grania, bo każda z nich walczyła o swoje minuty. - Dziś cały zespół był skoncentrowany zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Każda zawodniczka chciała się pokazać – dodał Maciejewski.

 

Mimo tak wysokiego, końcowego wyniku, do przerwy spotkanie było dość wyrównane. Co prawda gorzowianki cały czas kontrolowały wynik, ale pierwsze dwie kwarty, to nie był mecz do jednej bramki. - Po przerwie zdecydowanie mocniej, agresywniej wyszliśmy w obronie. Nie pozwoliłyśmy już tak dużo akcji przeciwnikom ponawiać w ataku. To się przełożyło na wynik. Dobrze, że mogły pograć wszystkie dziewczyny, walczyłyśmy o każdą piłkę i nie odpuszczałyśmy do końca – mówiła kapitan gorzowskiej drużyny – Katarzyna Dźwigalska.

 

- To był bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Nie miałyśmy pomysł ani na obronę, ani na atak. Do tego za dużo strat i za mało zbiórek. Taki mecz się nie może powtórzyć w naszym wykonaniu – komentowała Ewelina Jackowska. Słabsza dyspozycja zespołu z Ostrowa była też wynikiem chorób, z którymi zmagały się ostatnio zawodniczki. - Baliśmy się tego bardzo mocno ze względu na to, że mieliśmy epidemię. Praktycznie pięć zawodniczek w ostatniej chwili dołączyło do treningów. W pierwszej połowie całkiem nieźle sobie radziliśmy, w drugiej połowie zabrakło nam tlenu, popełnialiśmy proste błędy – mówił Mirosław Trześniewski, trener Ostrovii.

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów Wlkp. – Ostrovia Ostrów Wlkp. 100:47 (17:15, 25:13, 29:12, 29:7)

 

InvestInTheWest ENEA: Dźwigalska 3, Zoll-Norman 16, Rytsikowa 13, Atkins 4, Prezelj 13, Fikiel 6, Juskaite 20, Papova 7, Stelmach 2, Linskens 16.

Ostrovia: Ossowska 8, Podkańska 0, Nowicka 0, Wajler 5, Motyl 10, Jaworska 8, Jackowska 9, Bilotserkivska 7.

W sobotę podejmiemy Ostrovię

czwartek, 14 luty 2019 11:01

Po zwycięstwie w Siedlcach czas na kolejny ligowy mecz – tym razem przed własną publicznością. Gorzowianki zmierzą się w hali przy ulicy Chopina z Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Mecz w sobotę o godzinie 15:10.

Nietypowa godzina rozpoczęcia spotkania w Gorzowie ma związek z bezpośrednią transmisją telewizyjną, którą przeprowadzi kanał Sportklub. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego przystąpią do tego spotkania w roli faworytów. Akademiczki zajmują obecnie wysokie – czwarte miejsce w ligowej tabeli. Mają na swoim koncie 10 zwycięstw i 5 porażek. Nasz sobotni przeciwnik jest na drugim biegunie tabeli. Zawodniczki z Ostrowa wygrały w tym sezonie jedynie 2 mecze, 14 przegrały.

W drużynie z Ostrowa gra między innymi nasza była zawodniczka – Katarzyna Jaworska. Mecz rozpocznie się w najbliższą sobotę (16 lutego) o godzinie 15:10 w hali przy ulicy Chopina 52.

Wygrywamy w Siedlcach

wtorek, 12 luty 2019 12:39

Początek meczu w naszym wykonaniu był senny, do tego podejmowaliśmy słabe decyzje. Później - jak rozkręciliśmy się i wyciągnęliśmy wnioski - graliśmy na dużej skuteczności – mówił tuż po meczu trener gorzowianek Dariusz Maciejewski. Akademiczki wygrały wyjazdowe spotkanie z PGE MKK Siedlce 97:69 .

 

-To wystarczyło na zespół z Siedlec. Zagrały wszystkie zawodniczki. W pewnym momencie Ariel Atkins była nie do zatrzymania. To było dla nas ważne zwycięstwo, bo w Siedlcach nigdy łatwo się nie gra – dodaje trener Maciejewski.

 

- Grałyśmy tak naprawdę w szóstkę. Bez dwóch zawodniczek z pierwszej piątki. Zagrałyśmy na miarę swoich możliwości. Przegrałyśmy niżej niż w Gorzowie Wielkopolskim, co jednak nie oznacza, że jesteśmy zadowolone. Pokazałyśmy, że nie poddałyśmy się pomimo zmian, które zaszły – mówiła Ewa Bacik z PGE MKK Siedlce.

 

PGE MKK Siedlce – InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski 69:97 (16:19, 17:32, 18:25, 18:21)

 

MKK: 25. Marta Urbaniak 19, 15. Samra Omerbašić 16, 6. Laura Ikstena 12, 9. Oksana Mollov 11, 42. Samantha Lapszynski 6 (11 zbiórek), 10. Ewa Bacik 5, 17. Magdalena Mołłow

 

Enea: 8. Ariel Atkins 21, 12. Laura Juskaite 15, 9. Annamaria Prezelj 14, 11. Agnieszka Fikiel 13, 5. Sharnee Zoll-Norman 10, 31. Kyara Linskens 9, 7. Julija Rycykawa 6, 4. Katarzyna Dźwigalska 5, 13. Maryia Papowa 4, 22. Daria Stelmach

 

Kolejne spotkanie naszego zespołu już w najbliższą sobotę (16.02.2019), wyjątkowo o godzinie 15:10. Serdecznie zapraszamy! Zdjęcia ze spotkania dostępne są na oficjalnej stronie ligi.

Zgarniamy pełną pulę!

niedziela, 03 luty 2019 19:51

Zagraliśmy o pełną pulę i tę pulę zgarnęliśmy – mówił tuż po meczu w Gorzowie trener Dariusz Maciejewski. Kibice zgromadzeni w hali przy Chopina oglądali po raz kolejny pasjonujące widowisko. Akademiczki z Gorzowa wygrały z Arką Gdynia 88:79.

 

- To dla nas bardzo ważne zwycięstwo, bo wygraliśmy większa różnica punktów, niż przegraliśmy w Gdyni. To bardzo istotne przy układzie małej tabeli – dodał trener gorzowianek. To było dla obu zespołów bardzo trudne spotkanie, szczęśliwie zakończone dla gorzowianek. Tym samym przerwały one passę wyjazdowych zwycięstw zespołu z Gdyni.

 

Gorzowianki od samego początku spotkania budowały przewagę. Na przerwę schodziły z 10 punktową przewagą (41:31). Jednak dwie pierwsze minuty drugiej kwarty pokazały, że gdynianki nie powiedziały ostatniego słowa. Podopieczne trenera Vetry zdołały nawet wyjść na 1-punktowe prowadzenie. - W trzeciej kwarcie udało nam się wrócić do gry. Myślę, że tak naprawdę można powiedzieć, że kontrolowaliśmy tę grę, ale ostatnie 5 minut w naszym wykonaniu nie było zbyt dobre. Nie graliśmy dobrze w obronie, było sporo strat i to było przyczyną naszej porażki – mówił trener gdynianek.

 

- Całe szczęście, że byliśmy dzisiaj naprawdę dobrze dysponowani, ale przede wszystkim potwornie zdeterminowani. Po porażce w Lublinie, gdzie takiej stuprocentowej determinacji zabrakło, rzuciliśmy dziś wszystko na szalę swoich możliwości i końcówka meczu w naszym wykonaniu była wręcz perfekcyjna. Razem z kibicami stworzyliśmy bardzo dobre widowisko zakończone happy-endem – komentował trener Dariusz Maciejewski.

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów – Arka Gdynia 88:79 (20:15, 21:16, 17:28, 30:20)

InvestInTheWest ENEA: Zoll-Norman 19, Rytsikowa 12, Atkins 11, Prezelj 0, Fikiel 8, Juskaite 18, Papova 13, Stelmach 2, Linskens 5.

Arka: Baltkojiene 4, Podgórna 0, Morawiec 6, Makurat 18, Rembiszewska 2, Jurcenkova 8, Greinacher 15, Cannon 22, Balintova 4.

Joomla Extensions