fot. Piotr Kaczmarek fot. Piotr Kaczmarek
Można powiedzieć, że lublinianki mają w tym sezonie patent na gorzowianki. Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo... Tym razem w ramach IV kolejki EuroCup Women koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów przegrały z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 55:79. W drugim meczu naszej grupy naszej grupy niepokonane CBK Mersin Yenisehir Bld pewnie pokonało Horizont Mińsk 78:48. 
 
Zatrzymać duet Ivana Jakubcova - Kamiah Smalls, to okazało się w tym meczu dla naszej defensywy niemożliwe. Liderki "Pszczółek" w tym meczu solidarnie rzuciły po 25 punktów, a Jakubcova mierząca 197 centymetrów i grająca na pozycji centra popisała się znakomitą skutecznością z dystansu - 6/13 za trzy punkty. Gorzowianki jako cały zespół w tym meczu trafiły zza linii 6,75 tylko raz i też na trzynaście prób. O ile udało się nam ograniczyć poczynania ofensywne Mack, która zdobyła tylko 8 punktów, to przy naszej skuteczności koszykarka z USA szalała na desce i zapisała na swoim koncie 18 zbiórek. Grą Lublina idealnie dyrygowała Aleksandra Stanacev, która rozdała w tym meczu 10 asyst. Indywidualności w tym meczu były po stronie Lublina i to koszykarki "Pszczółki" pewnie wygrały zapewniając już sobie praktycznie awans do fazy play-off EuroCup Women. Nam pozostaje walczyć do końca, by dać sobie szansę na awans z trzeciego miejsca.

-Wygrały większe indywidualności. Udało nam się powstrzymać Mack w ataku, ale na desce zagrała znakomicie i wszystko wpadało w jej ręce, co dało te 18 zbiórek. Przy tak słabej naszej skuteczności nie mieliśmy szans na zwycięstwo. Doskonale zawody grała Stanacev, mieliśmy też problem z obroną Jakubcovej, która jako wyskoki center, grała z bardzo dobrą skutecznością w rzutach za trzy. Nie mieliśmy szans i trzeba pogratulować dla Lublina za zwycięstwo, które daje im już praktycznie awans do play-off. My mamy jeszcze swoje szansę i będziemy szukać okazji do zwycięstw - powiedział trener Dariusz Maciejewski.

- Musimy się podnieść po tym meczu. W sobotę gramy kolejny mecz na wyjeździe, kalendarz nas nie rozpieszcza. Liczyłem się z tą porażką, bo to było widać już na treningach. Kiedy wraca się po kontuzjach i się wchodzi do zespołu, kiedy ma się swoje problemy, to nie wygląda to najlepiej. Kiedy spotkasz się z silnym zespołem z dużymi indywidualnościami, to wypunktuje każde twoje braki. Przegraliśmy ten mecz też przez swoje błędy, bo nie wykorzystaliśmy wypracowanych przez zespół otwartych pozycji rzutowych. Łatwo nam zespół z Lublina odskoczył, a ostatnia kwarta to już była sytuacja, że każdy wiedział, że ten mecz się skończył. Smalls i Stanacev pewnie kontrolowały przewagę i rozegrały końcówkę meczu idealnie - dodał trener InvestInTheWest Enea Gorzów

-Gratulacje dla Lublina. Nam nie zafunkcjonowało nic. Ani obrona, ani atak. Oczekiwałyśmy przed tym spotkaniem więcej. Szkoda, mam nadzieję, że nie będziemy rozpamiętywać tej porażki długo. Po prostu musimy się skupić na najbliższym meczu w Toruniu, tam wygrać i zrobić swoje - powiedziała Karolina Matkowska. 
 
- Dla nas to bardzo ważne zwycięstwo.  Po porażce z Mińskiem powiedzieliśmy sobie, że tą porażkę musimy odrobić. Wygraliśmy w Gorzowie, zbudowaliśmy przewagę małych punktów i to cieszy - powiedział trener Krzysztof Szewczyk
 
 
InvestInTheWest Enea Gorzów - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 55:79 (13:15, 12:22, 24:21, 6:21)
 
Gorzów: Jones 15 (8zb), Hurt 14 (9zb), Hristova 13, Tikhonenko 6 (12zb), Matkowska 4, Makurat 3, Owczarzak 0, Dźwigalska
 
Lublin: Jakubcova 25, Smalls 25, Stanacev 8 (10as), Mack 8 (18zb), Sklepowicz 4, Kośla 3, Niedźwiedzka 2, Trzeciak 2, Kurach 2
 
Designed with by jakubskowronski.com