Z Lublinem po raz trzeci! (TRANSMISJA)

środa, 03 listopad 2021 06:45

Do trzech razy sztuka? To będzie już trzecie nasze starcie z zespołem z Lublina w tym sezonie. Na razie z tych spotkań górą wychodziły "Pszczółki", czas więc wygrać po raz pierwszy! Początek meczu czwartej kolejki EuroCup Women o godzinie 18:00, bezpłatna transmisja będzie dostępna na FIBA YT.

Czy zespół prowadzony przez trenera Krzysztofa Szewczyka ma w tym sezonie patent na gorzowianki? W EuroCup Women Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin wygrała 79:59, nie tak dawno w meczu Energa Basket Ligi Kobiet ponownie wygrana akademiczek z Lublina 72:69. Do trzech razy sztuka? - Niespodzianek taktycznych raczej w tym meczu nie będzie. Zespoły znają się bardzo dobrze. Cieszy, że w meczu w Sosnowcu do naszego składu wróciła Dominika Owczarzak. Gramy co trzy dni, nie ma czasu na szczegółowe przygotowanie. Jeden trening i trzeba utrzymać swój rytm grania. Mecz jak każdy z Lublinem zapowiada się bardzo ciężko, chcemy rewanżu za te dwie porażki. Trzeba się liczyć z tym, że Lublin to w tej chwili jedyny zespół bez porażki w polskiej lidze, cztery bardzo dobre zagraniczne koszykarki. Trzeba zagrać bardzo dobrze i mądrze, by powstrzymać ich największe gwiazdy. Musimy zagrać tak, by ich indywidualności nie mogły się rozpędzić - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

Problemy zdrowotne nie omijają koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów od początku sezonu. Występ Stelli Johnson jest w 100% wykluczony, nasza rozrywająca otrzymała zgodę klubu i poleciała na dalszą rehabilitację stawu skokowego do USA. Powrót naszej koszykarki do gry najwcześniej spodziewany jest po listopadowej przerwie na mecze reprezentacji. Na meczu w Sosnowcu groźnie wyglądający upadek przy powrocie do obrony miała Paula Duchnowska, która z łzami w oczach opuściła parkiet z kontuzją stawu kolanowego. Paula obecnie przechodzi szczegółowe badania, ale jej gra w najbliższym czasie jest wykluczona. Trzymamy kciuki, by ten czas bez koszykówki był jak najkrótszy... 

Na kogo trzeba będzie uważać w Lublinie? Pszczółki przyjadą do Gorzowa osłabione brakiem Martiny Fassiny, która ma złamaną czwartą kość śródręcza. Groźne będzie trio Ivana Jakubcova (średnio 14,5 punktu i 5,3 zbiórki w EBLK), Kamiah Smalls (14,8 punktu i 4,8 zbiórki w EBLK oraz 17,2 punktu i 3,6 zbiórki w EuroCup Women) oraz Natasha Mack (15,3 punktu i 8,5 zbiórki w EBLK oraz 13,6 punktu i 10,6 zbiórki w ECW). Z bardzo dobrej strony na meczu w Gorzowie pokazała się Aleksandra Stanaćev, która zdobyła 17 punktów oraz miała 6 punktów i 6 zbiórek. Do gry po przeziębieniu wróciła Emilia Kośla, która w ostatnim meczu EBLK z Toruniem zdobyła 9 punktów, a w tym sezonie EuroCup Women młoda polska koszykarka notuje średnio 7 punktów. 

Grałyśmy na dobrej skuteczności, po przerwie coś się zacięło. Może zabrakło sił, może źle realizowałyśmy założenia trenera. Nie spuszczamy głów i będziemy walczyły w każdym kolejnym meczu. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości się zrewanżujemy - mówiła po ostatnim meczu z Lublinem, Karolina Matkowska. Teraz liczymy na bardzo dobry mecz gorzowianek przez 40 minut i pierwsze w tym sezonie zwycięstwo z Lublinem! 


Ceny biletów - 25 zł za bilet normalny i 15 zł za bilet ulgowy.
 
Sprzedaż biletów w dniu meczu w kasie od godziny 17:00. Liczba miejsc ograniczona - do sprzedaży trafi około 200 biletów. Ze względu na obostrzenia i niewielką liczbę miejsc dla rodziców dzieci trenujących w KS AZS AJP Gorzów w tym sezonie nie będzie zniżki na bilety. Obowiązuje zakup biletu normalnego. Za utrudnienia przepraszamy. Kibice w hali zobowiązani do przestrzegania obowiązujących na terenie obiektu zasad bezpieczeństwa oraz aktualnego reżimu sanitarnego. Wejście do hali możliwe będzie wyłącznie od ulicy Chopina (wejście główne)

W Turcji dobre były tylko fragmenty...

czwartek, 28 październik 2021 09:00
To nie była udana wyprawa na mecz EuroCup Women do Turcji. Gorzowianki osłabione brakiem trzech rozgrywających przegrały z naszpikowanym gwiazdami CBK Mersin Yenisehir Bld 62:106. Zellous, Fagbenle, Hayes, Turner, Anigwe, Hollingsworth to skład, który spokojnie może grać w WNBA i wygrać tegoroczny EuroCup Women! 

W meczu trzeciej kolejki europejskich pucharów w naszym składzie zabrakło Stelli Johnson, która przechodzi intensywną rehabilitację po kontuzji stawu skokowego oraz Katarzyny Dźwigalskiej, którą w Gorzowie zatrzymały ważne sprawy rodzinne. W Turcji była już Dominika Owczarzak, ale jej dyspozycja zdrowotna po kontuzji nie pozwoliła jeszcze na udział w meczu... Czy da się wybrać mecz z jednym z faworytów tegorocznego EuroCup Women, grając bez nominalnej rozgrywającej? Początek spotkania i prowadzenie gorzowianek 9:0 chyba zaskoczyło wszystkich w hali w Mersin. To jeszcze bardziej rozdrażniło i zmotywowało gwiazdy w składzie CBK Mersin Yenisehir, które w całym meczu zza linii 6,75 zagrały na 48% skuteczności (13/27). W każdym koszykarskim elemencie Turczynki miały znaczącą przewagę, ale to i tak nie przeszkodziło nam w trzeciej kwarcie zbliżyć się tylko na 10 punktów. W końcówce sił już zabrakło i zespół gwiazd pokroju Zellous, Fagbenle, Hayes, Turner, Anigwe, Hollingsworth wypunktowała gorzowianki, które w końcówce meczu grały w składzie opartym na młodych koszykarkach, które zabrały cenne doświadczenie. Swoje pierwsze punkty w europejskich pucharach zdobyła Julita Michniewicz, a Paula Duchnowska z 75% skutecznością (3/4) zakończyła mecz z 6 punktami. Już za tydzień w EuroCup Women zaczyna się runda rewanżowa i do Gorzowa 3 listopada przyjedzie Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin, z którą gorzowianki w pierwszym meczu przegrały 59:79.

- Spodziewaliśmy się, że to będzie bardzo trudny mecz. Trzeba się cieszyć z tych małych fragmentów tego meczu, bo była to naprawdę fajna gra. Bez nominalnej rozgrywającej, gdy mieliśmy siły i działał ten element zaskoczenia ze zmiennością pozycji, rozpoczęliśmy od prowadzenia 9:0. To jeszcze bardziej rozdrażniło gospodarzy. Z tak szeroką ławką jaką ma Mersin, z zawodniczkami z WNBA po prostu zagrały swój koncert w te 38 minut. Gdy zobaczyli, że nie mamy rozgrywającej nacisnęli na nas mocno i po przechwytach zdobyli łatwe punkty. To odrabianie strat w trzeciej kwarcie, gdy zeszliśmy tylko na 10 punktów kosztowało nas mnóstwo sił. Nie oszukujmy się, to był nasz ostatni zryw, a końcówka to pokaz siły Mersin - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

- Brak powrotu do obrony, faule, to wszystko w czwartej kwarcie brało się z braku sił. Przy takim nacisku Turner, Hayes, czy Zellous nasze koszykarki bały się rozgrywać. Z tego brał się brak płynności i organizacji w naszej grze. Bez trzech rozgrywających w naszym składzie nie da się grać. Przyjechaliśmy na EuroCup w składzie z piątką młodzieży. Dominika i Ewelina Śmiałek były w składzie, ale są po kontuzjach i nie ryzykowaliśmy jeszcze ich gry. Jest jak jest i stało się jak się stało. Były dobre fragmenty i musimy w grze z silnym przeciwnikiem zdobywać doświadczenie i szukać swoich potencjałów. Po drugiej stronie było pięć koszykarek z WNBA, walczących i głodnych gry. Mersin ma jasny cel, chce wygrać EuroCup Women. Chciałoby się zmierzyć z tak mocnym przeciwnikiem w pełnym składzie, wtedy zobaczylibyśmy w którym miejscu jesteśmy na tle takiego silnego rywala - dodał trener InvestInTheWest Enea Gorzów
 
 
 
CBK Mersin Yenisehir Bld - InvestInTheWest Enea Gorzów 106:62 (21:15, 28:17, 28:14, 29:16)
 
Gorzów: Hristova 22, Makurat 8, Jones 8, Hurt 8, Tikhonenko 6, Duchnowska 6, Michniewicz 3, Matkowska 1

Mersin: Turner 23, Hayes 17, Anigwe 16 (14 zb), Zellous 15, Atas 14, Akalan 7, Fagbenle 5, Yalcin 5, Hollingsworth 4, Topuz 0.

Koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów z pierwszym zwycięstwem w tym sezonie EuroCup Women. Gorzowianki w meczu II kolejki wygrały z BC Horizont Mińsk 80:58. 

- To mój pierwszy tydzień w Gorzowie. Zagrałyśmy bardzo dobry mecz i cieszę się ze zwycięstwa. Jako drużyna zagrałyśmy bardzo zespołowo, duża liczba asyst. To był dobry basket w naszym wykonaniu. Jest chwila radości po meczu, ale musimy odpocząć, bo kalendarz nie jest dla nas łatwy i czekają nas kolejne trudne spotkania w EBLK i EuroCup - powiedziała Stephanie Jones , która zdobyła 18 punktów (9/10 z gry)

WIĘCEJ O MECZU

 

InvestInTheWest Enea Gorzów - BC Horizont Mińsk 80:58 (17:18, 26:7, 20:13, 17:20)
 
Gorzów: Hristova 20, Jones 18, Johnson 14, Hurt 13, Owczarzak 12, Tikhonenko 2, Matkowska 1, Dźwigalska 0
 
Mińsk: Verameyenka 20, Webb 12, De Carvalho 8, Kastsiukavets 5, Inkina 4, Ziuzkova 4, Scekic 3, Vasilevich 2

Ważne zwycięstwo w EuroCup!

czwartek, 21 październik 2021 21:00

W meczu II kolejki EuroCup Women koszykarki InvestInTheWest ENEA Gorzów pewnie pokonały BC Horizont Mińsk 80:58. W drugim meczu naszej grupy Turczynki CBK Mersin Yenisehir pewnie wygrały natomiast z Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS 98:75. 

W zespole z Mińska zabrakło kontuzjowanej Yuliyi Rytsikavej oraz jednej z liderek kadry Białorusi Viktoryii Hasper. Gorzowianki w tym meczu musiały sobie radzić bez Anny Makurat, która po kontuzji kręgosłupa wróciła dopiero w poniedziałek do treningów koszykarskich i potrzebuje czasu na aklimatyzację w zespole. To jednak nie przeszkodziło akademiczkom w pewnym zwycięstwie, bo mecz kontrolowały od pierwszej do ostatniej minuty, mając na boisku przewagę w każdym koszykarskim elemencie gry. 

 

- W EuroCup Women nie ma słabych drużyn. Każdy rywal jest silny i bardzo się cieszę z naszego wysokiego zwycięstwa. Moja gra opiera się na kreowaniu gry zespołu, ale dzisiaj były okazje, były rzuty i cieszę się, że były skuteczne, ale największa radość to dawać asysty dla moich koleżanek - powiedziała Dominika Owczarzak.

- Nie zakładaliśmy tak wysokiego zwycięstwa przed meczem, ale cieszymy się z tej ważnej wygranej. Dobry mecz, nasza gra wygląda lepiej, ale wiemy, że są elementy nad którymi musimy jeszcze dużo popracować. Mieliśmy szansę na jeszcze wyższe zwycięstwo, ale gorzej rozegraliśmy końcówkę. Zejście Dominiki, która bardzo dobrze kontrolowała grę, też nie pomogło. Po wysokiej porażce w Lublinie, te małe punkty warto odrabiać w innych meczach, bo w EuroCup mają one spore znaczenie - dodał trener Dariusz Maciejewski.

- Druga kwarta zadecydowała o wyniku tego spotkania. Za dużo strat, nie możemy ciągle znaleźć skuteczności w rzutach za trzy. Nie ma co płakać długo po tej porażce, czekają nas kolejne mecze. Mamy swoje problemy zdrowotne, nie mieliśmy dwóch podstawowych koszykarek. Musimy sobie jakoś radzić i grać dalej w kolejnych spotkaniach - powiedziała trener BC Horizont Mińsk, Nataliya Trafimava.

 

InvestInTheWest Enea Gorzów - BC Horizont Mińsk 80:58 (17:18, 26:7, 20:13, 17:20)
 
Gorzów: Hristova 20, Jones 18, Johnson 14, Hurt 13, Owczarzak 12, Tikhonenko 2, Matkowska 1, Dźwigalska 0
 
Mińsk: Verameyenka 20, Webb 12, De Carvalho 8, Kastsiukavets 5, Inkina 4, Ziuzkova 4, Scekic 3, Vasilevich 2

 

Jedna kwarta to za mało do zwycięstwa

piątek, 15 październik 2021 08:30
W pierwszym meczu sezonu 2021/2022 EuroCup Women koszykarki InvestInTheWest Enea Gorzów przegrały z Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 59:79. Zaczęło się bardzo dobrze dla naszego zespołu - po pierwszej kwarcie prowadziliśmy 28:14, na tym jednak wszystko co dobre w tym meczu się skończyło.

W Lublinie gorzowskie koszykarki pojawiły się z Stephanie Jones, która w środę po sezonie WNBA przyleciała do Warszawy i po porannym czwartkowym treningu zagrała swój pierwszy mecz w naszych barwach. W meczu europejskich pucharów musieliśmy sobie jednak radzić bez Anny Makurat, która jeszcze trenuje indywidualnie po zabiegu kręgosłupa. Akademiczki po tym meczu nie wracają do Gorzowa, bo już w niedzielę w III kolejce EBLK zagrają z stolicy z SKK Polonia Warszawa.

- Lublin zagrał dobry mecz. Było widać, że są lepszym zespołem, ale przede wszystkim są zespołem. To jest sytuacja, która jest w tej chwili przewagą nad nami. Zbieramy się po kontuzjach, zbieramy zespół i będziemy mocniejsi, ale potrzeba nam na to czasu. Nie mamy za sobą takich trudnych meczów, jak ma Pszczółka choćby ze Spartakiem Moskwa, czy później ze Ślęzą. Cały czas czekamy, czy nam ktoś dojdzie do składu czy nie. Ewidentnie zabrakło nam zdrowia. Było widać, że Lublin ma więcej sił, jest bardziej energetyczny. Daliśmy się zdominować, wkradły się nerwy. W końcówce po prostu chcieliśmy już zacząć wprowadzać do składu Stephanie Jones, która niedawno do nas przyleciała. Mamy przed sobą kolejne spotkania i chcieliśmy jej dać jak najwięcej minut gry. Dużo pracy przed nami, nie załamujemy się i musimy ciężko pracować – powiedział trener Dariusz Maciejewski.
 
- Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie. Pierwsza kwarta, tradycyjnie, słabo przez nas zagrana. W dalszym ciągu diagnozujemy problem, aby ustalić dlaczego tak się dzieję. Próbujemy cały czas coś zmienić, aby ta sytuacja się nie powtarzała. Na pewno w tym spotkaniu widać było, że mamy zgranie wynikające z tych trzech meczów, które za nami: one na pewno nam pomogły. Poprawiliśmy defensywę po pierwszej kwarcie, to nam pomogło. Jesteśmy zadowoleni także z przewagi punktowej, bo mało punkty mogą mieć znaczenie. Gorzów to od kilku lat zespół z TOP-u EBLK i na pewno będą grali lepiej. My się cieszymy z tych małych zwycięstw – mówi trener Pszczółki, Krzysztof Szewczyk.
 
- Dobrze weszłyśmy w mecz, ale niestety nie utrzymałyśmy wypracowanej przewagi. Z minuty na minutę szło nam w tym spotkaniu coraz gorzej. Nie załamujemy się, będziemy pracować i walczyć o zwycięstwa w kolejnych spotkaniach. Gratulacje dla Lublina, bo zagrały bardzo dobry mecz - dodała Karolina Matkowska.
 
 
Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin - InvestInTheWest Enea Gorzów 79:59 (14:28, 22:8, 18:14, 25:9)
 
Lublin: Fassina 22, Mack 15, Smalls 14, Stanacev 11, Jakubcova 9, Kurach 4, Kośla 2, Sklepowicz 2, Niedźwiedzka 0
 
Gorzów: Hurt 24, Hristova 15, Tikhonenko 10, Johnson 3, Owczarzak 3, Jones 2, Matkowska 2, Dźwigalska 0, Duchnowska 0

EuroCup czas zacząć! (TRANSMISJA)

czwartek, 14 październik 2021 07:00

Koszykarki InvestInTheWest ENEA Gorzów zaczynają EuroCup Women! W pierwszym meczu tego sezonu na europejskich parkietach gorzowianki zmierzą się z Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS. Początek spotkania o godzinie 18:00, a bezpłatna transmisja będzie na FIBA YT.

 

W grupie C koszykarki InvestInTheWest ENEA Gorzów oprócz z zespołem z Lublina zmierzą się z tureckim CBK Mersin Yenisehir i białoruskim BC Horizont Mińsk. Podopieczne trenera Szewczyka drogę do europejskich pucharów obrały przez eliminacje, gdzie dwukrotnie wygrały z Spartakiem Moskwa 73:69 i 62:61. Liderkami zespołu w tych spotkaniach były Kamiah Smalls (średnio 21,5 punktu) oraz Natasha Mack (średnio 16 punktów i 13 zbiórek). W EBLK koszykarki z Lublina zagrały tylko jeden mecz, w którym wygrały z Ślęzą Wrocław 58:52. Obok już wspomnianych Smalls i Mack z dobrej strony w tym spotkaniu pokazały się Martina Fassina (13 punktów) i Ivana Jakubcova (11 punktów). 

- Lublin ma nad nami w tym momencie sezonu zdecydowaną przewagę. To kompletna drużyna, mająca za sobą rozegranych już kilka trudnych spotkań o stawkę. Ten sobotnie mecz EBLK "przepchali na swoją korzyść", a Ślęza w tym sezonie będzie silnym zespołem. Widać to po pierwszych meczach w lidze i po ich grze w sparingach przedsezonowych - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

 

- Trener Krzysztof Szewczyk ma do dyspozycji ciekawe zawodniczki. Kamiah Smalls, Natasha Mack, Ivana Jakubcova, Aleksandra Stanaćev, a została też Martina Fassina i polskie koszykarki. Szkoda więc, że do spotkania w Lublinie przystąpimy w niepełnym składzie. Do tego zagramy na wyjeździe, gdzie w hali w Lublinie naprawdę gra się nam trudno. Myślę, że jest to najmocniejsza edycja EuroCup Women, w której zagramy. Sportowo nasza grupa jest bardzo ciekawa, bo w każdym meczu szykują się spore emocje. Gramy w EuroCup, by promować nasze miasto i sponsorów, ale też chcemy rozwijać się jako klub, a do tego potrzeba gry z najlepszymi. Spotkania z Horizont Mińsk, czy naszpikowanym gwiazdami CBK Mersin Yenisehir będą bardzo dobrą poromocją koszykówki.  To już nasz siódmy sezon w tych rozgrywkach, przed rokiem była faza TOP16, teraz też będziemy się bić o zwycięstwo w każdym meczu - dodał trener InvestInTheWest ENEA Gorzów.






Designed with by jakubskowronski.com