fot. Piotr Kaczmarek fot. Piotr Kaczmarek
Delikatna nerwowość na początku meczu, ale jak maszyna wjechała już na właściwe tory to pomknęła po pewne zwycięstwo! W meczu XX kolejki EBLK PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów wygrała z Enea AZS Poznań aż 99:67!

Nerwowy początek, bo po trójkach Liliany Banaszak i Julii Adamowicz poznanianki w czwartej minucie prowadził 10:2. Na prowadzenie gorzowianki wróciły po akcji Shatori Walker-Kimbrough, a później po serii 16:0 zrobiło się już 69:41. Im dalej już było tylko lepiej, bo najwyższe prowadzenie to 88:46 (+42). W ostatnich minutach spotkania nasza drużyna grała składem który stanowił połączenie młodości z doświadczeniem. Na parkiecie nasze młode koszykarki Karolina Matkowska i Wiktoria Kuczyńska w towarzystwie kapitan Katarzyny Dźwigalskiej oraz Agnieszki Kaczmarczyk i Agnieszki Szott-Hejmej. Cenny widok mając na parkiecie pięć zawodniczek od lat związanych z naszym miastem. 

Słabe dwie minuty w tym meczu oraz doskonałe pozostałe 38. Chwila dekoncentracji, próbowaliśmy pewnych rozwiązań w ataku, ale zespół z Poznania był dobrze przygotowany. Podwajały, potrajały naszych centrów. Musieliśmy całkowicie zmienić swój styl. Później znowu wróciliśmy, kiedy już było wiadomo, że nie będzie takiej koncentracji, gdy wysocy gracze zespołu z Poznania złapali przewinienia. Grało nam się już dużo łatwiej. Nie spodziewałem się, że ten mecz będzie tak wyglądał. Myślałem, że będzie trudniej. Czasami takie spotkania się zdarzają - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 
 
- Koncentracja w obronie, dobre przejście z obrony do ataku, powrót, nie tracenie łatwych punktów przez nas w układzie "transition defence". To wszystko było na naprawdę wysokim poziomie. To cieszy, bo teraz mamy następny bardzo ważny mecz w Bydgoszczy. Cieszy też to, że w ostatnim fragmencie, po tych trzech meczach, oszczędziliśmy trochę siły i udało się, żeby końcówkę zagrały polskie zawodniczki. To nieczęsto się zdarza na poziomie ekstraklasy. Cięsze się również, że Wiki nie dość, że pograła, to jeszcze zdobyła punkty - dodał trener Maciejewski. 
 
Bardzo się cieszę, że mogłam zdobyć kolejne cenne doświadczenia dla młodej zawodniczki. Ogólnie myślę, że nasza drużyna w końcu pokazała dobry basket. Te ostatnie mecze mogły być trochę gorsze, ale chyba w końcu trafiłyśmy na dobre tory. Mam nadzieję, że tak będzie dalej. Jestem bardzo dumna ze swojej drużyny. Indywidualnie mam nadzieję, że nadal będę ciężko pracować i w przyszłości dostawać minuty, które zaprocentują - powiedziała Wiktoria Kuczyńska. 
 
Po pierwsze gratuluję Gorzowowi zwycięstwa, bo naprawdę pokazali siłę. Grali momentami znakomite zawody. Nie byliśmy w stanie wiele zrobić. Mieliśmy trochę problemów w tym tygodniu. Fizycznie zostaliśmy zdemolowani. Nie byliśmy w stanie przeciwstawić się w żadnym aspekcie. W trakcie meczu szukałem spontanicznych rozwiązań, ponieważ nic, co przygotowaliśmy, nam nie działało. Spontaniczne rozwiązania też nie działały. Po prostu taka jest koszykówka. Czasami ktoś gra ekstra mecz, a ktoś gra gorzej. Tak było tutaj - ocenił mecz trener ENEA AZS Poznań, Grzegorz Zieliński. 
 
Wyszłyśmy mocno, z zaangażowaniem, motywacją. Realizowałyśmy założenia na początku. Później, pod koniec pierwszej połowy, było widać, że jednak ta przewaga topnieje i druga połowa była nie na naszą korzyść. Jesteśmy bardzo niezadowolone z wyniku spotkania. Znam charaktery, jakie są w zespole, więc mam nadzieję, że przełoży się to na złość i na mobilizację, żeby w kolejnym meczu grać znacznie lepiej - zakończyła Marta Nowicka. 



PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Enea AZS Poznań 99:67 (19:14, 27:20, 28:10, 18:15)


Gorzów: Hristova 27, Walker-Kimbrough 22, Gustafson 14, Kaczmarczyk 12 (10zb), Green 8, Owczarzak 7, Kuczyńska 5, Dźwigalska 2, Matkowska 2, Szott-Hejmej 0
Poznań: Adamowicz 16, Nowicka 12, Davis 11, Brown 8, Bogicević 7, Popovic 6, Przeńska 4, Banaszak 3, Marciniak


Designed with by jakubskowronski.com