fot. Piotr Kaczmarek fot. Piotr Kaczmarek

Łatwo, miło i przyjemnie - tak wyglądało spotkanie XVII kolejki Energa Basket Ligi Kobiet, w którym koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów pewnie pokonały Energe Toruń 97:56. Liderką akademiczek w tym spotkaniu była Stephanie Jones, która zdobyła 29 punktów, grając w tym meczu na 87% skuteczności (13/15 z gry).

Już pierwsze 10 minut tego spotkania ustawiło losy całego meczu. Pierwsza kwarta wygrana przez akademiczki 34:9 pokazała, kto w tym meczu jest lepszym zespołem. W tej pierwszej odsłonie tego spotkania nasze koszykarki zanotowały serię punktową 20:0, po której wyszły na prowadzenie 24:2. Cały mecz pod wielką kontrolą i przewaga w każdym koszykarskim elemencie. Punkty ze strat wygrane 34:7, punkty w strefie podkoszowej wygrane 62:26, punkty z szybkiego ataku 21:5 i asysty 25:12.

 

Największe prowadzenie koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów miały przy wyniku 83:39 (+44), ale też niewindowanie wyniku do góry było najważniejsze. Dużą liczbę minut dostały młode koszykarki i zarówno Julita Michniewicz, jak i Ewelina Śmiałek spędziły na parkiecie odpowiednio 20 i 17 minut. Teraz przed gorzowskim koszykarkami chwila ligowej przerwy związanej z SUZUKI Pucharem Polski (na turnieju w Bydgoszczy na Młodzieżowym Pucharze Polski U19 zagrają koszykarki ENEA AZS AJP Gorzów, które w półfinale zmierzą się z MUKS Poznań). Do zmagań na parkietach Energa Basket Ligi Kobiet wrócimy w pierwszym tygodniu lutego, kiedy to podejmiemy u siebie Polskie Przetwory Basket-25 Bydgoszcz. 

- Zrealizowałyśmy swoje założenia. Wyszłyśmy skoncentrowane. Wykorzystałyśmy swoje mocne strony pod koszem. Grałyśmy bardzo zespołowo. Było to widać w szybkim ataku i w liczbie asyst. Sama cieszę się, że mogłam aż tyle zagrać. To są cenne minuty. To da mi dużą pewność siebie w rozgrywkach młodzieżowych i na pewno pomoże też w przyszłości - powiedziała Julita Michniewicz 


- Bardzo ważne było dla nas, by wyjść na ten mecz tacy konkretni i zdecydowani. Cieszę się, że ta pierwsza kwarta ustawił spotkanie. Koncentrację utrzymywaliśmy przez długi okres. Choć czasami też i ona nam uciekała, bo było za łatwo na parkiecie. Kolejne zwycięstwo i pniemy się w górę tabeli. Aktualnie jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż dwa miesiące temu, gdy mieliśmy na koncie jedynie cztery zwycięstwa. Chcemy zaatakować jak najlepsze miejsce przed play-off i na tym się teraz skupiamy. Fajnie, że ten mecz się tak ułożył, że dużo minut mogły dostać Julita i Ewelina. Dobra koszykówka, zespołowa gra, dużo asyst. Mieliśmy dobry dzień w ataku, 62 punkty z pomalowanego. Dobry wybór gier i doskonały kolejny mecz Stephanie Jones, to nas cieszy - dodał trener Dariusz Maciejewski. 

- Gorzów zagrał doskonale w ataku. Wiedziałyśmy, że przyjeżdżamy na bardzo trudny teren. Przeciwniczki wzięły srogi rewanż za to, co wydarzyło się w naszej hali. Przed tym przestrzegałam nas przed tym spotkaniem, że Gorzów wyjdzie podwójnie zmobilizowany. Nie postawiłyśmy się gospodyniom w żadnym elemencie, a 27 naszych strat mówi wszystko o tym pojedynku. Nie można z takim zespołem jak Gorzów grać niecierpliwie, trzeba użyć więcej głowy i grać spokojnie, realizując założenia taktyczne. Widziałyśmy, że będzie dużo podań pod kosz, ale nie walczyłyśmy w tym meczu w obronie i dałyśmy sobie rzucić dużo punktów z pola trzech sekund - powiedziała trener Energi Toruń, Emilia Lamparska. 

W sobotnim spotkaniu w szeregach PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zabrakło kontuzjowanych - Pauli Duchnowskiej (kontuzja kolana), Anny Makurat (odnowiona kontuzja kręgosłupa), Stella Johnson (kontuzja stawu skokowego) oraz Wiktorii Keller (kontuzja stawu skokowego).

 

- Wiki w ostatnim tygodniu doznała kontuzji stawu skokowego. Pojechała do kliniki w Łodzi na diagnozę i zobaczymy jakie, będę rokowania lekarzy. Mam nadzieję, że nie będzie to groźna kontuzja. W układzie przepisu U23 Wiktoria jest dla nas kluczową zawodniczką. W tym meczu weszła Julita i myślę, że godnie zastąpiła Wiki. Czekamy, by diagnoza była bardzo dobra i Wiki w pełnym zdrowiu do nas szybko wróciła. W przypadku Ani i Stelli nie wszystko od nas zależy. Stella przechodzi rehabilitację w Gorzowie, na razie nie ma zgody od lekarza na grę. Mamy nadzieję, że w układzie przyszłości nas wzmocni. Pewności żadnej tak naprawdę nie ma. Ania Makurat jest w Warszawie. Na razie sytuacja jest na tyle optymistyczna, że nie podjęto się ponownej operacji kręgosłupa. Trwa leczenie zachowawcze. Optymizm i wiara w to, że Ania wróci do nas, cały czas jest. Teraz musimy koncentrować się na zawodniczkach, które mamy. Co będzie przyszłości, tego nikt nie wie. Planować coś w układzie zdrowia nie można, bo cały czas są jakieś niespodzianki - dodał trener Dariusz Maciejewski. 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Energa Toruń 97:56 (34:9, 21:20, 21:7, 21:20)
 
Gorzów: Jones 29, Hristova 22 (6zb, 5as), Hurt 20 (7zb), Tikhonenko 15 (12zb), Owczarzak 5 (6as), Michniewicz 4, Dźwigalska 2 (7zb), Matkowska 0, Śmiałek 0
 
Toruń: Sarr 14 (9zb), Adebayo 11 (10zb), Bennett 11, Podkańska 9, Pszczolarska 7 (7zb), Grzenkowicz 2, Wieczyńska 2, Urban 0
 
Designed with by jakubskowronski.com