fot. Agnieszka Modelska / VBW Arka Gdynia fot. Agnieszka Modelska / VBW Arka Gdynia

W pierwszym meczu o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z VBW Arka Gdynia 55:83. Powiedzieć, że gorzowianki mają w tym roku pecha, to nic nie powiedzieć. W Gdyni zagraliśmy bez Borislavy Hristovej, której odnowiła się kontuzja barku i Stephanie Jones, której przed meczem spuchło kolano. W trakcie spotkania urazu mięśnia dwugłowego nabawiła się jeszcze Wiktoria Keller. Przed sezonem w pierwszej piątce tego meczu wybiegłyby jeszcze Stella Johnson i Kseniia Tikhonenko... Po prostu pech, zdrowia dziewczyny! 

Mocne rozpoczęcie meczu dla gospodyń. Seria 11 punktów zdobytych przez Morgan Bertsch i dwie celne trójki Julii Bazan dały już na samym początku prowadzenie 17:6. Uskrzydlone gdynianki bezbłędnie rozegrały pierwszą kwartę. Szybko – bo na 3 minuty do końca pierwszej części spotkania, Jelena Skerović zdecydowała się na zmianę. Na parkiecie pojawiła się Justyna Rudzka, która bezprecedensowo, z rozmachem zaznaczyła swoją obecność dwoma trafionymi rzutami zza łuku. Gorzowianki zdecydowanie nie mogły się przebić przez obronę zawodniczek czarnogórskiej trenerki. Na przerwę gdynianki schodziły z piętnastopunktowym prowadzeniem 41:26, a kibice oczekiwali na kontynuację „Morgan Bertsch show”, która po dwudziestu minutach gry na swoim konie notowała 16 punktów.

 

Z przytupem rozpoczęła się druga połowa spotkania, w której trzy akcje należały kolejno do Marissy Kastanek, Julii Bazan i Alice Kunek. Gdynianki utrzymywały tempo gry, a niska skuteczność rzutów gorzowianek, spowodowała coraz większą przewagę gospodyń. Fenomenalna gra VBW Arki Gdynia już w trzeciej kwarcie dała pewne zwycięstwo – różnica punktowa wzrosła do 30 „oczek”. Seria celnych „trójek” Kamili Podgórnej, Pinelopi Pavlopoulou i Agaty Dobrowolskiej przypieczętowała wysokie zwycięstwo gospodyń. Koszykarki Jeleny Skerović wykazały zespołową grę, dobrą obronę i waleczność pod koszem, zdobywając aż 13 punktów drugiej szansy. Gorzowiankom w tym spotkaniu zabrakło po prostu zdrowia... 

- To nie jest zły wynik. Graliśmy na tyle ile mogliśmy. Przy tej ilości kontuzji, to wszystko złożyło się na taki wynik, a nie inny. Trzeba z porażek wyciągać wnioski i pozytywy. Nasze młode koszykarki mogły nabrać doświadczenia z gry z tak klasowym rywalem. Kilka z nich zaprezentowało się naprawdę bardzo dobrze. W Gorzowie będziemy walczyć, choć jesteśmy bardzo mocno osłabieni. Wielkich nadziei sobie nie robimy, że zagramy w pełnym składzie. Bobi ma problem z barkiem, Stefa przed meczem miała mocno spuchnięte kolano, a Wiki w trakcie tego meczu w Gdyni doznała urazu. Są trzy dni i zobaczymy. Kim będziemy grali zobaczymy w dniu meczu. Nie ma optymizmu, bo tych kontuzji jest naprawdę bardzo dużo, ale mimo tych braków w składzie zagraliśmy dobre zawody - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 


- Gorzów ma pecha w tym sezonie. Dużo problemów w zespole rywala. My zagraliśmy to co chcieliśmy. Duża motywacja i energia do walki po tej porażce w półfinale. Chcemy zdobyć ten brązowy medal i cały zespół teraz na tym celu jest skoncentrowany - powiedziała trener Jelena Skerović


VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 83:55 (27:12, 14:14, 23:9, 19:20)
 
Gdynia: Bertsch 16, Gustafson 11 (11zb), Pavlopoulou 11, Bazan 10, Rudzka 10, Kastanek 8, Dobrowolska 5, Kunek 4, Begić 3, Podgórna 3, Borkowska 2
 
Gorzów: Makurat 22, Owczarzak 18, Hurt 6, Dźwigalska 4, Keller 2, Śmiałek 2, Matkowska 1, Michniewicz 0, Kozłowska 0


Drugi mecz serii o brązowy medal, która toczy się do 2 zwycięstw już we wtorek 12 kwietnia o godzinie 18:00 w Gorzowie. 
Designed with by jakubskowronski.com