W Gdyni przegrywamy z Arką i z kontuzjami...

niedziela, 10 kwiecień 2022 08:15

W pierwszym meczu o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z VBW Arka Gdynia 55:83. Powiedzieć, że gorzowianki mają w tym roku pecha, to nic nie powiedzieć. W Gdyni zagraliśmy bez Borislavy Hristovej, której odnowiła się kontuzja barku i Stephanie Jones, której przed meczem spuchło kolano. W trakcie spotkania urazu mięśnia dwugłowego nabawiła się jeszcze Wiktoria Keller. Przed sezonem w pierwszej piątce tego meczu wybiegłyby jeszcze Stella Johnson i Kseniia Tikhonenko... Po prostu pech, zdrowia dziewczyny! 

Mocne rozpoczęcie meczu dla gospodyń. Seria 11 punktów zdobytych przez Morgan Bertsch i dwie celne trójki Julii Bazan dały już na samym początku prowadzenie 17:6. Uskrzydlone gdynianki bezbłędnie rozegrały pierwszą kwartę. Szybko – bo na 3 minuty do końca pierwszej części spotkania, Jelena Skerović zdecydowała się na zmianę. Na parkiecie pojawiła się Justyna Rudzka, która bezprecedensowo, z rozmachem zaznaczyła swoją obecność dwoma trafionymi rzutami zza łuku. Gorzowianki zdecydowanie nie mogły się przebić przez obronę zawodniczek czarnogórskiej trenerki. Na przerwę gdynianki schodziły z piętnastopunktowym prowadzeniem 41:26, a kibice oczekiwali na kontynuację „Morgan Bertsch show”, która po dwudziestu minutach gry na swoim konie notowała 16 punktów.

 

Z przytupem rozpoczęła się druga połowa spotkania, w której trzy akcje należały kolejno do Marissy Kastanek, Julii Bazan i Alice Kunek. Gdynianki utrzymywały tempo gry, a niska skuteczność rzutów gorzowianek, spowodowała coraz większą przewagę gospodyń. Fenomenalna gra VBW Arki Gdynia już w trzeciej kwarcie dała pewne zwycięstwo – różnica punktowa wzrosła do 30 „oczek”. Seria celnych „trójek” Kamili Podgórnej, Pinelopi Pavlopoulou i Agaty Dobrowolskiej przypieczętowała wysokie zwycięstwo gospodyń. Koszykarki Jeleny Skerović wykazały zespołową grę, dobrą obronę i waleczność pod koszem, zdobywając aż 13 punktów drugiej szansy. Gorzowiankom w tym spotkaniu zabrakło po prostu zdrowia... 

- To nie jest zły wynik. Graliśmy na tyle ile mogliśmy. Przy tej ilości kontuzji, to wszystko złożyło się na taki wynik, a nie inny. Trzeba z porażek wyciągać wnioski i pozytywy. Nasze młode koszykarki mogły nabrać doświadczenia z gry z tak klasowym rywalem. Kilka z nich zaprezentowało się naprawdę bardzo dobrze. W Gorzowie będziemy walczyć, choć jesteśmy bardzo mocno osłabieni. Wielkich nadziei sobie nie robimy, że zagramy w pełnym składzie. Bobi ma problem z barkiem, Stefa przed meczem miała mocno spuchnięte kolano, a Wiki w trakcie tego meczu w Gdyni doznała urazu. Są trzy dni i zobaczymy. Kim będziemy grali zobaczymy w dniu meczu. Nie ma optymizmu, bo tych kontuzji jest naprawdę bardzo dużo, ale mimo tych braków w składzie zagraliśmy dobre zawody - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 


- Gorzów ma pecha w tym sezonie. Dużo problemów w zespole rywala. My zagraliśmy to co chcieliśmy. Duża motywacja i energia do walki po tej porażce w półfinale. Chcemy zdobyć ten brązowy medal i cały zespół teraz na tym celu jest skoncentrowany - powiedziała trener Jelena Skerović


VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 83:55 (27:12, 14:14, 23:9, 19:20)
 
Gdynia: Bertsch 16, Gustafson 11 (11zb), Pavlopoulou 11, Bazan 10, Rudzka 10, Kastanek 8, Dobrowolska 5, Kunek 4, Begić 3, Podgórna 3, Borkowska 2
 
Gorzów: Makurat 22, Owczarzak 18, Hurt 6, Dźwigalska 4, Keller 2, Śmiałek 2, Matkowska 1, Michniewicz 0, Kozłowska 0


Drugi mecz serii o brązowy medal, która toczy się do 2 zwycięstw już we wtorek 12 kwietnia o godzinie 18:00 w Gorzowie. 

W Energa Basket Lidze Kobiet czas na walkę o brązowy medal! Pierwszy mecz, rywalizacji toczącej się do dwóch zwycięstw już w sobotę w Gdyni! Rywalem koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów będzie jeszcze aktualny mistrz Polski - VBW Arka Gdynia. Transmisja z tego spotkania w sobotę od godziny 17:00! 

Drużyna z Polkowic po raz trzeci pokonała gorzowski AZS i tym samym, awansowała do finału Energa Basket Ligi Kobiet. W nim zmierzy się z lubleską "Pszczółką", która również po raz trzeci ograła VBW Arkę Gdynia.

- Bez kontuzjowanej Bobi, z młodzieżą na parkiecie musieliśmy zaryzykować. Nie mieliśmy nic do stracenia. Przygotowaliśmy trochę niespodzianek w obronie, takiej defensywy, której nie graliśmy w tym sezonie. To przyniosło efekt, bo wybroniliśmy Polkowice na 54 punkty. Coś co przed meczem wydawałoby się niemożliwe, bo rywal ma potężną siłę w ataku. Mówiłem wyjeżdżając z Polkowic, a wtedy myślałem, że uda się zagrać ten mecz z Bobi, że postawimy się w Gorzowie. Rywal dysponuje potężną siłą w rzutach za trzy punkty, potrafi ich średnio zdobywać po 16 celnych w meczu. W tym meczu skończyło się na 5 celnych na 32 próby, dlatego byliśmy w tym meczu cały czas w grze. Dobrze broniliśmy też graczy wysokich. Stephanie Mavunga zrobiła nam w pierwszych spotkaniach dużą krzywdę, teraz każde podanie do niej było bardzo dobrze podwajane. Szkoda, że w ataku zabrakło nam skuteczności i może trochę szczęścia. Z przebiegu meczu zwycięstwo należało się dla Polkowic. My teraz zrobimy wszystko co w naszej mocny, by jak najlepiej zagrać w meczach o brązowy medal. Zobaczymy w jakim składzie, musimy dobrze wypocząć i liczyć, że limit pecha kontuzji oraz chorób w tym sezonie już wyczerpaliśmy -
powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

 

- W tym meczu pokazałyśmy charakter. Mimo kontuzji i braku Bobi walczyłyśmy. Miałyśmy swój plan na ten mecz i w obronie zagrałyśmy naprawdę bardzo dobrze zawody. Do zwycięstwa zabrakło skuteczności. Gratulacje dla rywala, zasłużyły na grę w finale. My teraz mamy szansę na brązowy medal i na meczach z Gdynią się teraz skupiamy. Cały zespół będzie walczył i da z siebie 100% - powiedziała Courtney Hurt.

 

- Gratulacje dla zespołu z Polkowic. Drugi sezon z rzędu są w finale ligi, gdzie spotkają się najlepsze zespoły w tym sezonie. Zespoły dobrze zbudowane i mające szczęście w tym sezonie, omijały je problemy zdrowotne z kontuzjami. Finał zapowiada się bardzo ciekawie i to bardzo dobrze dla promocji naszej koszykówki, że zarówno Lublin, jak i Polkowice do tej wali o złoto przystąpią w pełnych składach. Należy się w finale spodziewać fantastycznego widowiska - dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

 

- Szczerze mówiąc chyba nikt nie spodziewał się, że ten mecz będzie tak wyglądał. Wiemy, że w Gorzowie zawsze gra się bardzo ciężko i od samego początku mieliśmy w tym spotkaniu swoje problemy. Gorzów zaryzykował i postawił strefę przez całe 40 minut. My mieliśmy w tym dniu skuteczność jaką mieliśmy i przez to męczyliśmy się cały mecz. Utrzymała nas w tym meczu dobra obrona i mieliśmy też trochę szczęścia, że rywal też nie trafiał. Taki mecz z dawką emocji dla kibiców w hali. Dla nas ważne, że jesteśmy w finale, drugi rok z rzędu i to jest dla nas wielka sprawa. Teraz idziemy walczyć dalej - powiedział trener Karol Kowalewski.

 

- Z zespołem z Gorzowa gra się bardzo trudno. Rywal w swojej hali postawił nam trudne warunki. Jestem dumna z naszego zespołu i z całego sztabu szkoleniowego, że mimo tych problemów w tym spotkaniu, byłyśmy skoncentrowane i mamy to na czym nam zależało. Jest zwycięstwo i awans do wielkiego finału ligi - powiedziała Erica Wheeler. 

 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - BC Polkowice 44:54 (ZDJĘCIA)

 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - BC Polkowice 44:54 (14:13, 3:12, 17:18, 10:11)
 
Gorzów: Hurt 13 (11zb), Jones 12 (10zb), Makurat 8, Owczarzak 4, Matkowska 4, Keller 2, Dźwigalska 1
 
Polkowice: Spanou 11, Wheeler 11, Cado 10, Gajda 6, Zięmborska 4, Telenga 4, Grabska 4, Mavunga 4, Gertchen 0


Terminarz spotkań o brązowy medal mistrzostw Polski (rywalizacja do 2 zwycięstw)
Mecz 1 – 9 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów
Mecz 2 – 12 kwietnia (wtorek) PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - VBW Arka Gdynia
Mecz 3 - 16 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów
W trzecim meczu półfinałowej serii play-off Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z BC Polkowice 44:54. Gorzowianki już w sobotę 9 kwietnia zaczną walkę o brązowy medal, a rywalem będą jeszcze aktualne mistrzynie Polski - VBW Arka Gdynia. 
 
 
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - BC Polkowice 44:54 (14:13, 3:12, 17:18, 10:11)
 
Gorzów: Hurt 13 (11zb), Jones 12 (10zb), Makurat 8, Owczarzak 4, Matkowska 4, Keller 2, Dźwigalska 1
 
Polkowice: Spanou 11, Wheeler 11, Cado 10, Gajda 6, Zięmborska 4, Telenga 4, Grabska 4, Mavunga 4, Gertchen 0


Terminarz spotkań o brązowy medal mistrzostw Polski (rywalizacja do 2 zwycięstw)
Mecz 1 – 9 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów
Mecz 2 – 12 kwietnia (wtorek) PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - VBW Arka Gdynia
Mecz 3 - 16 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów

Polkowice za mocne i zagramy o brąz

sobota, 02 kwiecień 2022 19:35
Drużyna z Polkowic po raz trzeci pokonała gorzowski AZS i tym samym, awansowała do finału Energa Basket Ligi Kobiet. W nim zmierzy się z lubleską "Pszczółką", która również po raz trzeci ograła VBW Arkę Gdynia.

- Dałyśmy z siebie wszystko i jestem przekonana, że mimo porażki nie mamy się czego wstydzić. Po dwóch porażkach w Polkowicach i po tym, że gramy osłabione bez Bobi, powiedziałyśmy sobie w szatni, że cokolwiek się nie stanie, chcemy pozostawić po sobie dobre wrażenie. Walki na pewno nam nikt nie odmówi. Wynik jest taki jaki jest, ale po tym meczu nie mamy się czego wstydzić. Walczyłyśmy i zostawiłyśmy serce na parkiecie
- powiedziała Dominika Owczarzak.
 
- Zostawiłyśmy na parkiecie wszystko co miałyśmy, całe zdrowie i całe swoje siły. Drużyna z Polkowic jest znakomitym zespołem i potrafi wykorzystać nawet najmniejszy błąd. Jestem dumna z nas, mam nadzieję, że w walce o brąz będziemy godnym rywalem dla Gdyni  - dodała Anna Makurat.
 
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - BC Polkowice 44:54 (14:13, 3:12, 17:18, 10:11)
 
Gorzów: Hurt 13 (11zb), Jones 12 (10zb), Makurat 8, Owczarzak 4, Matkowska 4, Keller 2, Dźwigalska 1
 
Polkowice: Spanou 11, Wheeler 11, Cado 10, Gajda 6, Zięmborska 4, Telenga 4, Grabska 4, Mavunga 4, Gertchen 0


Terminarz spotkań o brązowy medal mistrzostw Polski (rywalizacja do 2 zwycięstw)
Mecz 1 – 9 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów
Mecz 2 – 12 kwietnia (wtorek) PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - VBW Arka Gdynia
Mecz 3 - 16 kwietnia (sobota) VBW Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów


Do Gorzowa wracamy z 0:2

poniedziałek, 28 marzec 2022 07:30

W drugim meczu półfinałowej serii play-off koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z BC Polkowice 48:82 i w serii której stawką jest awans do wielkiego finału gorzowianki przegrywają już 0:2. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, a kolejny mecz już w sobotę w Gorzowie. W niedzielnym spotkaniu w Polkowicach akademiczki musiały sobie radzić bez kontuzjowanej Borislavy Hristovej, a najskuteczniejsza w tym meczu w naszym zespole była Anna Makurat, która zdobyła 14 punktów. 

- Gratulacje dla gospodarzy. Szeroka ławka i gra zmienniczek utrzymała tempo gry. Grają dobrze w defensywie i lubią grę z szybkiego ataku, a przy dziesięciu zawodniczkach na takim poziomie nie dziwi taki obraz meczu. W sobotę położyliśmy wszystko na jedną kartę grając dobre zawody, jedne z najlepszych w sezonie. To potwierdziło się także kiedy oglądaliśmy wideo. Nawet mimo tego na tle przeciwnika zakończyliśmy mecz dwudziestopunktową przegraną - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

 

- Kiedy dowiedzieliśmy się, że Borislava Hristova nie będzie mogła z nami zagrać to nasze morale trochę opadły. Ławka skróciła się do siedmiu ogranych graczy. Momentami graliśmy solidnie. Polkowice mają przewagę fizyczności, są doskonale dysponowane w rzutach za 3 punkty i w żadnym innym elemencie też nie byliśmy w stanie im zagrozić. Zabrakło sił i motywacji, dlatego mecz zakończył się takim wynikiem. Jest 2:0 i będziemy starali się o to, aby w Gorzowie pokazać się z jak najlepszej strony. Na ile nam pozdrowi zdrowie zobaczymy za tydzień w naszej hali - dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów

 

- Gratulacje dla drużyny z Polkowic. Pierwsze dwa spotkania zagrały bardzo dobrze. Włożyłyśmy w te mecze całe serce i walczyłyśmy, aczkolwiek w sobotę położyliśmy wszystko na jedna kartę i trochę w drugim meczu zabrakło nam sił. Mam nadzieję, że mecze w Gorzowie rozegramy już z jedną z naszych liderek w zdobywaniu punktów, Borislavą Hristovą. Na pewno powalczymy i jeszcze napsujemy krwi drużynie z Polkowic - powiedziała Anna Makurat

 

- Na pewno ten mecz był trochę inny niż w sobotę. Dla wszystkich to pierwsze spotkanie było zdecydowanie lepsze, dla kibiców także. Ten mecz był trochę „szarpany” po obu stronach. Zauważyliśmy, że w zespole z Gorzowa brakuje Borislavy Hristovej. Robiliśmy wszystko, żeby przyspieszyć grę, aby zmęczyć wąską rotację rywali. Cieszy nas defensywa i to, że mogliśmy podzielić minuty i mamy przed sobą tydzień pracy, aby przygotować się do kolejnego meczu. W Gorzowie nigdy nie gra się łatwo, więc musimy być gotowi na walkę - ocenił spotkanie trener Karol Kowalewski



-  Cieszymy się z wykorzystanej przewagi parkietu i prowadzenia 2:0. Szczególnie druga połowa została przez nas dobrze rozegrana. Wychodziłyśmy do szybkiego ataku, staraliśmy się napędzać i postawić rywalkom twardą defensywę. Jedziemy do Gorzowa, gdzie jeszcze bardziej chcemy wygrać. Stać nas na więcej - dodała Bożena Puter

 

 

BC Polkowice - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 82:48 (24:16, 21:16, 24:5, 13:11)
 
Polkowice: Wheeler 22, Gajda 13 (7as), Mavunga 12 (7zb), Cado 9, Spanou 7, Gertchen 7, Telenga 4 (9zb), Puter 3, Zięmborska 3, Grabska 2
 
Gorzów: Makurat 14, Jones 13 (9zb), Owczarzak 12 (6as), Hurt 7, Matkowska 2, Dźwigalska 0, Keller 0
 
 
Designed with by jakubskowronski.com