Wiki zostaje w Gorzowie!

piątek, 05 czerwiec 2020 10:00

Kolejna karta w naszym składzie na sezon 2020/2021 odkryta. Jedna z najzdolniejszych polskich młodych koszykarek, młodzieżowa reprezentantka Polski i MVP mistrzostw Polski U18  w 2018 roku Wiktoria Kuczyńska zostaje  w Gorzowie! W tym sezonie Wiki jako maturzystka zadebiutowała na parkietach EBLK. W I lidze notowała średnio 16,5 punktu, 3,5 asysty i 2,8 zbiórki, a w mistrzostwach Polski U22 - 9 punktów, 3,7 zbiórki i 3,4 asysty.

 

- Bardzo się cieszę, że Wiktoria Kuczyńska nam zaufała i chce kontynuować swój koszykarski rozwój w naszym klubie. Po ukończeniu naszego Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego otrzymała propozycję kontraktu i z niego skorzystała. To jedna z najzdolniejszych młodych polskich koszykarek na pozycji rozgrywającej. Młodzieżowa reprezentantka Polski w wielu kategoriach wiekowych. Bardzo byśmy chcieli żeby została następczynią Kasi Dźwigalskiej. Liczę, że pani kapitan będzie wspierać Wiki i pokaże jej właściwą drogę w dorosłą koszykówkę. Nie tylko od strony sportowej ale również mentalnej  - powiedział trener Dariusz Maciejewski

 

- W tym sezonie Wiki zadebiutowała już na parkietach polskiej ekstraklasy. W nowym sezonie, gdy będzie ciężko pracować na treningach dostanie swoje kolejne minuty gry. W sztabie szkoleniowym znamy jej mocne i słabe strony koszykarskich umiejętności i wiemy nad czym musimy wspólnie pracować, by spokojnie wprowadzić Wiki do dorosłej koszykówki - dodał trener Maciejewski.

 

Pochodząca z Tarnowa koszykarka nie ukrywa, że Gorzów był dla niej pierwszą opcją do kontynuowania kariery i długo się nie zastanawiała nad podpisaniem nowego kontraktu. Trzy lata temu postawiła na AZS i nadal wie, że to dobra droga dla jej koszykarskiego rozwoju.

 

- Jestem już od trzech lat w Gorzowie i wiem, że jest to dobre miejsce dla mojego dalszego koszykarskiego rozwoju. Cieszę się, że przez ten czas zyskałam zaufanie trenerów i pomimo gorszego sezonu, który był powrotem do gry w koszykówkę po ciężkiej kontuzji kolana nadal we mnie wierzą. Gorzów to dla mnie bezpieczna przystań i mam nadzieje, że nadchodzący sezon będzie dla mnie udany, zarówno drużynowo, jak i indywidualniepowiedziała Wiktoria Kuczyńska.

 

AZS AJP GORZÓW 2020/2021: Katarzyna Dźwigalska (rozgrywająca), Karolina Matkowska (rzucająca), Agnieszka Kaczmarczyk (silna skrzydłowa), Wiktoria Kuczyńska (rozgrywająca)

„Ciacho” zostaje z nami!

środa, 03 czerwiec 2020 10:00

Odsłaniamy trzecią kartę w składzie naszego zespołu na sezon 2020/2021. W Gorzowie na kolejny sezon zostaje Agnieszka Kaczmarczyk, dla której będzie to już ósmy ekstraklasowy sezon w naszym klubie. Jak na realia dzisiejszego zawodowego sportu możemy śmiało powiedzieć, że to wyjątkowa sytuacja i traktujemy „Ciacho” jako zawodniczkę bardzo związaną z naszym klubem. W poprzednim sezonie w  EBLK Agnieszka notowała średnio 3,6 punktu i 5,5 zbiórki, a w EuroCup było to 3,1 punktu i 4,8 zbiórki.

 

- Agnieszka początek zeszłego sezonu, ze względu na odniesioną wcześniej kontuzję ręki, nie do końca miała udany. Od stycznia jej forma rosła w górę i grała już coraz lepiej, stąd propozycja jej gry dla nas w kolejnym sezonie. Wierzę, że od początku zostanie ona wartościowym graczem naszej drużyny. Liczę na jej dobrą grę zarówno w obronie jak i w ataku. Jeżeli tak będzie to postaram się ją mocniej sportowo wykorzystać na boisku. Z kolei jej doświadczenie będzie bardzo cenne dla wprowadzenie do zespołu młodej naszej zawodniczki grającej na tej samej pozycjipowiedział trener Dariusz Maciejewski.

 


Jak przyznaje sama zawodniczka negocjacje nie były trudne i chciała przedłużyć kontakt w naszym klubie. Agnieszka jest pełna optymizmu nadchodzącego sezonu i wierzy, że po raz kolejny będzie walczyć z gorzowskim AZS-em o medale w Energa Basket Lidze Kobiet.



- Wpływ na to, że zdecydowałam się przedłużyć kontrakt miało wiele czynników tych sportowych, jak i pozasportowych. Na pewno Gorzów to jeden z najlepszych klubów pod względem organizacyjnym. Jest to klub stabilny, taki w którym zawodnik może czuć się bezpiecznie w tych dziwnych i trudnych czasach. To co zawsze podkreślam i uwielbiam w Gorzowie to oczywiście kibice, dzięki którym atmosfera na trybunach jest niesamowita, a oprawy imponujące. To miejsce, któremu zaufałam dawno temu i od tamtej pory nic się nie zmieniłopowiedziała Agnieszka Kaczmarczyk.

 

Jaki będzie nowy sezon? -  Myślę, że pozostał pewien niedosyt po poprzednim sezonie. Także ten nie wykonany plan będziemy starali się zrealizować teraz. Miniony sezon był dla mnie trudnym, ponieważ wiązał się z powrotem po ciężkiej kontuzji. W ten wchodzę z innym nastawieniem, bez obaw i niepewności. Chcę, aby drużyna mogła na mnie liczyć nie tylko w obronie, ale również w atakudodaje „Ciacho” 

 

AZS AJP GORZÓW 2020/2021Katarzyna Dźwigalska (rozgrywająca), Karolina Matkowska (rzucająca), Agnieszka Kaczmarczyk (silna skrzydłowa) 

Karolina zostaje z nami!

sobota, 30 maj 2020 10:00

Odsłaniamy drugą kartę w składzie naszego zespołu na sezon 2020/2021. W Gorzowie zostaje wychowanka naszego klubu Karolina Matkowska. W poprzednim sezonie była dla nas gwarancją dobrego i mocnego treningu, a w nowym sezonie to zdobyte doświadczenie ma zaowocować większą liczbą minut na parkietach ekstraklasy. Karolina była tez ważnym punktem zespołu juniorek starszych. Na parkietach I ligi notowała średnio 9,1 punktu, 4,8 zbiórki i 4,3 asysty, a na mistrzostwach Polski U22 6,4 punktu, 3,7 zbiórki i 2,7 asysty.

 

- Karolina to rodowita gorzowianka i utalentowana wychowanka naszego klubu. Reprezentantka Polski na poziomie kadry U20 i wielokrotna medalistka mistrzostw Polski w kategoriach młodzieżowych. W tym sezonie ciężko pracując na treningach mocno walczyła o swoje minuty gry w ekstraklasie. Karolina doskonale rozumie, że w zawodowym sporcie tylko dzięki swojemu 100% zaangażowaniu i woli walki można wywalczyć sobie minuty na boisku. Cieszymy się, że jest osobą lojalną i przywiązaną do barw klubowych. To dla sztabu szkoleniowego sygnał, że warto na nią postawić, bo chce walczyć o sukcesy dla naszego klubu. Zebrane doświadczenie z parkietów młodzieżowych na pewno zaprocentuje w kolejnym sezonie pierwszej drużyny - powiedział trener Dariusz Maciejewski  

 

- Cieszę się, że po raz kolejny dostałam szansę gry w ekstraklasie. Jestem pełna optymizmu nadchodzącego sezonu, choć jak wiadomo łatwy nie będzie. Mam nadzieje, że stworzy on możliwości do gry dla młodszych zawodniczek. Ze swojej strony mogę zapewnić, że każdą możliwą szansę wykorzystam najlepiej jak będę potrafiła i pomogę drużynie w osiągnięciu postawionego przez trenera celupowiedziała Karolina Matkowska.




AZS AJP GORZÓW 2020/2021: Katarzyna Dźwigalska, Karolina Matkowska

W meczu XXI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet  koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów wygrały z CosinusMED Widzew Łódź 82:72,  a MVP spotkania była Kahleah Copper, która zdobyła 29 punktów.



Łatwo w tym spotkaniu nie było, bo koszykarki z Łodzi na początku spotkaniu grały na wysokiej skuteczności i po trafieniu Gertchen prowadziły już 15:8. Tuż przed końcem pierwszej kwarty po udanych akcjach pod koszem Maigi akademiczki zniwelowały przewagę Widzewa do czterech punktów. Łodzianki nie zwalniały tempa w drugiej kwarcie, gdzie po akcji 2+1 Emery prowadziły 31:24. Końcówka drugiej kwarty należała do gorzowianek i po skutecznych akcjach Copper gospodynie schodziły na przerwę prowadząc 37:34. Trzecia kwarta to wymiana ciosów i na tablicy wynik oscylował w okolicach remisu. Kropkę nad „i” do zwycięstwa PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów postawiła w ostatniej kwarcie, wygranej 24:15. Dobra gra w obronie i szalejąca w ataku Kahleah Copper dały gorzowiankom bardzo cenne zwycięstwo.



- Widzew postawił nam bardzo wysoko poprzeczkę. Może dobrze, że te mecze są trudne, bo play-off też będą trudne. Swój cel osiągnęliśmy, bo jesteśmy w najlepszej trójce po sezonie zasadniczym. Graliśmy równo i to co zaplanowaliśmy to zrobiliśmy. Zasłużenie jesteśmy na tym miejscu, a mamy jeszcze szansę po niespodziewanej porażce Bydgoszczy wskoczyć na drugie miejsce. Mamy swój cel na mecz w Polkowicach. Zobaczymy co będzie później. Nie wyobrażam sobie gry w play-off przy pustej hali. Słyszy się już bardzo różne warianty. Gra się dla kibiców, bo zespół chce dawać radość kibicom. Teraz chwilka odpoczynku i koncentracja na mecz z CCC Polkowicepowiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

- Taki był plan, by być jak najdłużej w grze. Chcieliśmy zmusić Gorzów do dużej liczy rzutów za trzy. Dziękuję dziewczynom za walkę. W czwartej kwarcie rywal zagrał bardzo dobrze w obronie, a my przy braku sił mieliśmy problemy w ataku. Chcieliśmy powalczyć, spróbować, ale zabrakło. Zbiórki to jest nasz problem w tym sezonie, a Gorzów pokazał jak mocny jest  w walce na tablicy dodał trener Wojciech Szawarski

 

- Byliśmy przygotowani na to, że mecz będzie trudny. Mieliśmy tylko jeden trening na przygotowanie, wiec nie byliśmy idealnie przygotowani do tego meczu. Mamy przewagę fizyczną i to założenie, żeby wygrać zbiórkę zrealizowałyśmy. W pierwszej połowie mieliśmy problem z skutecznością rzutów z dystansu, a po przerwie grałyśmy więcej jeden na jeden. Trudno gra się nam bez kibiców, ale czujemy ich wsparcie, bo gramy dla nichzakończyła Zhosselina Maiga



PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - CosinusMED Widzew Łódź 82:72 (15:19, 22:15, 21:23, 24:15)

Gorzów: Copper 29, Green 13, Prezelj 11, Juskaite 9, Maiga 8, Kaczmarczyk 6, Thomas 6, Dźwigalska 0

Łódź: Emery 18, Davis 13, Drop 11, Jasnowska 10, Vucković 8, Gertchen 7, Gala 5

 

Galeria (fot. Piotr Kaczmarek i Marcin Kluwak) 

Dla obu drużyn jest to mecz o „coś”

piątek, 06 marzec 2020 11:49

To będzie ważne spotkanie dla obu zespołów. W sobotę o godzinie 18:00 koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zmierzą się z CosinusMED Widzew Łódź. Zwycięstwo akademiczkom zapewni trzecie miejsce w tabeli przed play-off EBLK, a łodzianki w przypadku wygranej przybliżą się do ósmego miejsca, które gwarantuje udział w play-off.


CosinusMED Widzew Łódź w drugiej części sezonu po dołączeniu do drużyny Jazmine Davis to bardzo trudny i niewygodny przeciwnik, który w ostatnich spotkaniach minimalnie przegrał z Artego Bydgoszcz (69:77) i Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin (81:89). Liderką zespołu jest Taylor Emery, która średnio notuje 15,1 punktu i 4,5 zbiórki. Dobre „cyferki” wykręcają też Jazmine Davis (średnio 14,6 punktu i 2,9 asysty) oraz Katarina Vucković (średnio 13,6 punktu i 7,7 zbiórki). W polskiej rotacji należy uważać na groźne w rzutach za trzy punkty Galę i Jasnowską, a na rozegraniu bardzo dobrze radzi sobie Julia Drop (średnio 6,4 asysty i 2,8 zbiórki).

Mecz odbędzie się bez udziału publiczności! W związku z potwierdzeniem pierwszego przypadku zdiagnozowanego koronawirusa COVID-19 w Polsce decyzją Wojewody Lubuskiego Pana Władysława Dajczaka wprowadza się zakaz organizowania imprez masowych z udziałem publiczności.

 

-  Zagramy bez naszego "szóstego" zawodnika. Jesteśmy przyzwyczajeni, że gramy dla pełnej hali i ten głośny doping kibiców nam pomaga. Mecz z Toruniem był gorszy niż sparing, bo nawet na sparingach mamy 200 kibiców. Sprawy życia i zdrowia ludzi są najważniejsze, ale sport jest dla kibiców. Gra bez kibiców jest dla nas sporym obciążeniem, bo to był nasz szósty zawodnik - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 



- Teraz czeka nas jeszcze trudniejsze spotkanie. Widzew w ostatnich 7 spotkaniach ma 5 zwycięstw, w tym wygraną na wyjeździe we Wrocławiu. Zespół, który posiada dwie koszykarki z USA na pozycji 1/2 jest bardzo groźny i takiej drużyny nie możemy zlekceważyć. Musimy zrobić wszystko, by ten mecz wygrać, a jest to tylko możliwe, gdy zachowamy koncentrację przez pełne 40 minut - dodał trener 
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.




TRANSMISJA TV

Dziwna i trudna gra przy pustej hali

środa, 04 marzec 2020 20:14

W związku z potwierdzeniem pierwszego przypadku zdiagnozowanego koronawirusa COVID-19 w Polsce decyzją Wojewody Lubuskiego Pana Władysława Dajczaka mecz PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Energa Toruń odbył się bez udziału publiczności. Gra przy pustej hali jest bardzo dziwna i trudna. Akademiczki w tym meczu wygrały 86:64, a MVP w gorzowskim zespole była Cheridene Green - 19 punktów i 13 zbiórek.

 

Akademiczki w tym meczu musiały sobie radzić jeszcze bez Kahleah Copper, która wspierała koleżanki z ławki, ale nie mogła zagrać z powodu drobnego urazu. Gorzowianki dobrze otworzyły mecz i po niespełna trzech minutach prowadziły 9:0. Po czasie który wzięła trener Elen Shakirova i drużyna z Torunia odrobiła straty i do końca pierwszej połowy toczyła wyrównaną walkę. Początek trzeciej kwarty należał do gospodyń, które uzyskały przewagę, którą kontrolowały do końca spotkania. PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów pokonała Energę Toruń 86:64, ale w drugim ważnym spotkaniu tej kolejki Artego Bydgoszcz wygrało na wyjeździe z CCC Polkowice 85:79, co praktycznie oznacza, że to zespół z Bydgoszczy zajmie drugie miejsce w tabeli przed play-off.

 

- Zagraliśmy dwie różne połowy. Nie wiem, czy to wynikało z tej sytuacji, że bez kibiców gra nam się bardzo niedobrze. Nie chcę na to zwalać, ale nie byliśmy skoncentrowani. Nie realizowaliśmy założeń taktycznych, jakie żeśmy zaplanowali. Nie było agresywnej defensywy, odcięcia łatwych rzutów za trzy punkty. Straciliśmy ich zbyt dużo. Nie było zastawiania przy takiej ilości rzutów i za dużo punktów z szybkiego atakupowiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

- W drugiej połowie graliśmy zdecydowanie agresywniej, zaczęliśmy lepiej bronić. Z dobrej obrony wzięły się łatwe punkty z szybkiego ataku. Gra była ustawiona konkretnie pod odpowiednie nasze zawodniczki. Nie było przypadkowości. Z drugiej połowy jestem zadowolony, szczególnie z obrony. Nie pojawiły się młodsze zawodniczki, a to wynikało z tego, że Kasia grała bardzo dobrze. Ostatni mecz przesiedziała na ławce i chciałem, żeby jak najwięcej miała tutaj tych minut. Nie myślałem o tym, żeby kogoś na siłę dowartościowywać i wpuszczać. Za chwileczkę mamy bardzo ważny mecz i chciałem, by Kasia była w rytmie meczowymdodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

 

- Cieszymy się ze zwycięstwa. Kolejne, ważne dwa punkty dla nas. Pierwsza połowa zdecydowanie słaba w naszym wykonaniu. Zbyt dużo strat i pozwoliłyśmy przeciwniczkom na zbyt łatwe oddawania rzutów za trzy punkty, a wiedziałyśmy, że są w tym groźne. To był nasz problem. W drugiej połowie troszeczkę mocniej w obronie i z tego zrodziły się łatwe punkty. Zrobiła się przewaga, którą utrzymałyśmy do końca. Gra przy pustej hali u nas w Gorzowie jest bardzo dziwna i trudna. Mam nadzieję, że ta sytuacja nie będzie trwała do końca sezonu, bo gdzieś w tym jest też nasza siła. Nasi kibice są naszym szóstym zawodnikiem. Mam nadzieję, że będziemy mogli dograć ten sezon wszyscy razem – dodała Katarzyna Dźwigalska.

 

 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Energa Toruń 86:64 (24:19, 18:21, 25:13, 19:11)

 

AZS: Juskaite 20, Green 19, Prezelj 18, Maiga 13, Kaczmarczyk 7, Thomas 5, Dźwigalska 4

Energa:
Davenport 21, Urbaniak 15, Williams 14, Tłumak 5, Grigoreva 4, Podkańska 3, Dobrowolska 2, Wieczyńska 0, Dedić 0, Šćekić 0


Galeria - fot. Marcin Kluwak 

Designed with by jakubskowronski.com