Niewiele zabrakło do niespodzianki fot. Radosław Łogusz

Koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów przegrywając w trzecim meczu ćwierćfinału z krakowską Wisłą zakończyły sezon. Nikt jednak kto w sobotni wieczór wybrał się do hali przy ul. Chopina nie mógł czuć się zawiedziony.

Gorzowskie akademiczki niemal do końcowej syreny walczyły bowiem z faworyzowanymi Wiślaczkami. Zabrakło nieco dobrej gry w pierwszej połowie. - Kto wie czy na naszą słabszą grę nie wpłynął brak Tiny Charles. Mieliśmy wiele zagrywek poukładanych pod nią i szybko musieliśmy się przestawiać - wyjaśniał po meczu szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ Gorzów Dariusz Maciejewski.

Nasz zespół serce do gry pokazał po przerwie. Niesiony dopingiem z trybun, na których zasiadło między innymi około 300 zawodniczek trenujących w ramach programu „Nauka, Sport, Przyszłość” zdołały odrobić straty do koszykarek Wisły Can-Pack Kraków i do samego końca walczyły o sprawienie niespodzianki. Niestety sztuka ta nam się nie udała i po porażce 59:62 kończymy sezon na dobrym szóstym miejscu. - W drugiej połowie zagraliśmy już inną strefę, zamykając Wiśle pozycje z obwodu. Zespół zagrał dziś fantastyczny mecz podsumowując wspaniały dzień z koszykówką, w pierwszej kolejności dla tych dzieci. Cieszymy się z młodzieży, która coraz więcej wchodzi i ma swoje szanse. Dużo dobrej roboty wykonał trener Robert Pieczyrak, ogrywając dziewczyny w II lidze – podsumował szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Wisła Can-Pack Kraków 59:62 (13:19, 14:25, 21:9, 11:9)

KSSSE AZS PWSZ: Nwagbo 25, Skobel 18 (3x3), Makowska 7 (1), Dźwigalska 3 (1), Szajtauer 2 oraz K. Jaworska 4, Czarnodolska 0, Trębicka 0, Drzewińska 0.
Wisła Can-Pack: Phillips 11 (1x3), Krężel 8, Żurowska 7, Horti 6, Pawlak 2 oraz De Mondt 19 (5), Mieloszyńska-Zwolak 7, Czarnecka 2, Ouvina 0.

Joomla Extensions