3xZ i zadanie w Gdańsku wykonane

sobota, 25 styczeń 2020 18:59

W meczu XV kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów wygrały na wyjeździe z DGT Politechnika Gdańska 86:66. Kolejne ligowe spotkanie akademiczki zagrają już w czwartek 30 stycznia w Krakowie.

 

Wynik spotkania po rzucie hakiem otworzyła Smith i było to pierwsze i jedyne prowadzenie gdańskiej politechniki w tym meczu. Po serii punktów spod kosza Green gorzowianki wyszły na prowadzenie 13:4, a po chwili  punktami po przechwycie podwyższyła je Laura Juskaite. Po celnej trójce Dźwigalskiej na minutę przed końcem pierwszej kwarty było 32:16 dla akademiczek.

 

Druga kwarta tego meczu nie była już tak jednostronnym widowiskiem, a gorzowianki nie miały już tak wysokiej skuteczności. Po trafieniu spod kosza Nayo było 38:26, ale na to nasz zespół odpowiedział trafieniem zza linii 6,75 Juskaite. Tuż przed przerwą po serii wjazdów pod kosz Copper zrobiło się 52:30, a na sekundę przed końcem drugiej kwarty wynik z osobistych podwyższyła Juskaite.

 

Wynik po przerwie otworzyła celną trójką Thomas, a na  trafienie spod kosza Koc odpowiedziała Green.  Koszykarki z Gdańska w trzeciej kwarcie grały bardzo dobrze i minimalnie niwelowały straty. Po trafieniu zza linii 6,75 Strzelczyk przewaga gorzowianek zmalała do 16 punktów. Ostatnią kwartę podobnie jak trzecią akademiczki otworzyły celną trójką, tym razem Prezelj. Te ostatnie dziesięć minut spotkania nie było jednak dawką dobrej koszykówki, sporo strat z obu stron i słaba skuteczność z gry. O takich spotkaniach można powiedzieć krótko – zagrać, zwyciężyć, zapomnieć.  Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów z roli faworyta się wywiązały i mają na swoim koncie 8 zwycięstwo z rzędu w ligowych rozgrywkach EBLK.


- Przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać. Bardzo ważne było założenie, żeby ustawić sobie ten mecz w pierwszej kwarcie. Dobra koncentracja na początku oraz pomysł na to spotkanie i to się w prawie w 100% udało zrealizować. Kolejne kwarty były raz lepsze, raz gorsze. Drużyna gospodarzy grała bardzo ambitnie, a u nas spadła koncentracja, bo chcieliśmy już ten mecz dokończyć. Nie graliśmy całym zespołem, tak jak byśmy chcieli. Dobry mecz, ale kilka zmian z rytmu meczowego w rotacji nam brakuje - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 



DGT Politechnika Gdańska - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 66:86 (16:34, 16:20, 21:15, 13:17)

Copper 20, Thomas 16, Green 16, Juskaite 15, Prezelj 8, Kaczmarczyk 4, Dźwigalska 3, Maiga 2, Keller 2, Duchnowska 0

Po krótkiej przerwie na rywalizację o Suzuki Puchar Polski Kobiet, wracają zmagania w Energa Basket Lidze Kobiet! W meczu XV kolejki koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zagrają na wyjeździe z DGT Politechnika Gdańska. Początek spotkania o godzinie 18:00.

DGT Politechnika Gdańska w ligowej tabeli zajmuje ósme miejsce z bilansem 6 zwycięstw i 8 porażek. W pierwszym w tym sezonie meczu gorzowskie akademiczki wygrały 92:57, a liderką naszego zespołu była Annamaria Prezelj, która zdobyła 20 punktów. W całym sezonie EBLK liderkami drużyny z Gdańska są Presley Hudson (średnio 15,2 punktu i 4,1 asysty) oraz Martyna Koc (średnio 10,6 punktu i 4,6 zbiórki).

- Na wyjeździe trzeba być bardzo ostrożnym. Po Pucharze Polski, gdzie zagraliśmy dwa bardzo trudne spotkania mamy swoje problemy zdrowotne. W tych spotkaniach w Lublinie zagraliśmy na maksymalnych możliwościach fizycznych i mentalnych. Teoretycznie czeka nas łatwiejsze spotkanie, w którym jesteśmy faworytem, ale w polskiej lidze nigdy łatwo na wyjeździe się nie gra – powiedział trener Dariusz Maciejewski

- Gdańsk bardzo dobrze rzuca za trzy punkty. W pierwszym meczu z nimi w Gorzowie dużo dobrego w strefie podkoszowej robiła Martyna Koc i z tym mieliśmy duży problem. Nie możemy też dać otwartych pozycji dla  Presley Hudson. Ten zespół jest bardzo niewygodny, bo przy dobrym dniu w rzutach za trzy jest bardzo groźny zwłaszcza, gdy gra na swoim parkiecie – dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów

Klucze do zwycięstwa:
- szybki powrót do obrony i nie tracenie łatwych punktów
- nie zostawianie otwartych pozycji do rzutów za trzy
- unikać własnych prostych błędów, które napędzają przeciwnika

Zabrakło nam zdrowia i w finale zagra Arka

sobota, 18 styczeń 2020 19:46

Arka Gdynia po niezwykle wyrównanym meczu, pokonała drużynę PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 70:65 i awansowała do finału Suzuki Pucharu Polski Kobiet w Lublinie. Liderką akademiczek w półfinałowym spotkaniu była Kahleah Copper, która zdobyła 30 punktów i miała 9 zbiórek oraz 6 asyst.

Gorzowianki rozpoczęły od bardzo mocnego uderzenia. Po kolejnych trafieniach Annamarii Prezelj oraz Laury Juskaite było już 9:0. Za odrabianie strat wzięły się Marie Gülich oraz Bec Allen i gdynianki błyskawicznie doprowadziły do remisu! W końcówce pierwszej kwarty akademiczki po wejściu pod kosz Thomas i akcji 2+1 Copper odskoczyły na 20:15. Na początku drugiej kwarty przez blisko trzy minuty oba zespoły nie mogły trafić do kosza, a serię niemocy w ataku przełamała Copper. Tuż przed przerwą po serii punktów Allen i Balintovej gdynianki odrobiły straty z nawiązką i wyszły na prowadzenie 32:28.

 

W trzeciej kwarcie Arka potrafiła utrzymać niewielką przewagę i mieliśmy w niej remis 18:18. W ostatniej części gry po skutecznych akcjach Papovej i Allen gdynianki odskoczyły już na dziesięć punktów. Za odrabianie strat wzięła się Copper, po której indywidualnych wjazdach pod kosz zrobiło się już tylko minus trzy. Na 11 sekund przed końcem meczu za trzy trafiła Maiga i było 66:65 dla Arki. Faulowana Papova nie pomyliła się z osobistych, a po niecelnym rzucie z dystansu Copper wynik z osobistych ustaliła Balintova.



-  Zabrakło nam zdrowia, bo z Lublinem graliśmy na maximum umiejętności i byliśmy dziś wyczerpani. Początek zagraliśmy bardzo dobrze szybkim atakiem, ale z minuty na minutę było widać, że jesteśmy coraz wolniejsi. Na zmęczeniu 13 nietrafionych osobistych, to chyba nasz rekord. To zadecydowało o tym, że kończy się nasza przygoda z Pucharem Polski. Myślę, że to najlepszy występ w naszej historii. Z całego turnieju trzeba być zadowolonym. Przy nowej rozgrywającej potrzebowaliśmy spotkań z mocnymi zespołami. To element przygotowań pod układ play-off w EBLK. Thomas musi wejść w zespół i się z nim zgrać. Z biegiem czasu powinno być już dużo lepiej, bo potrzebujemy jej również w ataku – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 70:65 (15:20, 17:8, 18:18, 20:19)

 

Gorzów: Copper 30, Green 11, Maiga 8, Prezelj 7, Juskaite 6, Thomas 2, Keller 1, Dźwigalska 0

 

Arka: Allen 21, Papova 17, Kastanek 8, Gulich 8, Greinacher 6, Slamova 5,  Balintova 5 (14 as), Podgórna 0, Misiek 0, Rembiszewska 0

 

 

W ćwierćfinale Suzuki Puchar Polski Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwesytycji Enea Gorzów wygrały z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 88:80. Liderką gorzowianek w tym meczu była Kahleah Copper, która zdobyła 27 punktów i miała 12 zbiórek. Z powodu choroby w Lublinie nie grała Agnieszka Kaczmarczyk. W sobotnim półfinale o 17:00 zagramy z Arką Gdynia.

 

Początek spotkania to wymiana ciosów pomiędzy Adamowicz, a Copper. W akcjach pod koszem na trafienia Labuckienė i Day skutecznie odpowiadała Green i wynik cały czas oscylował w okolicach remisu. Po kolejnym celnym rzucie zza linii 6,75 Adamowicz lublinianki wyszły na czteropunktowe prowadzenie. W końcówce kwarty po dwóch udanych akcjach Keller gorzowianki odzyskały prowadzenie i pierwszą kwartę wygrały 19:18. Drugą kwartę od trafienia z osobistych otworzyła Szott-Hejmej, a po drugim niecelnym rzucie skutecznie po zbiórce dobiła Day. Na celną trójkę Thomas błyskawicznie z narożnika odpowiedziała Szott-Hejmej. W końcówce kwarty dobrze pod koszem radziła sobie Green, a strzelecką niemoc w ataku przełamała wejściem pod kosz Juskaite i na przerwę gorzowianki schodziły przy prowadzeniu 41:39.



Po przerwie oba zespoły nie mogły wstrzelić się do kosza i dopiero po blisko dwóch minutach po asyście Popović spod kosza trafiła Day. Gorzowianki odpowiedziały akcjami Copper i Green, ale w tym momencie napędziła się w ataku Peterson i lublinianki wyszły na czteropunktowe prowadzenie. Na nieskuteczny rzut z półdystansu Maigi celną trójką odpowiedziała Popović i było już plus siedem. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty skutecznie z osobistych trafiła Green, ale tuż przed syreną z półdystansu trafiła Peterson i to koszykarki Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin prowadziły przed ostatnią kwarta 58:52.

 

Na otwarcie czwartej kwarty po indywiduach akcjach Copper i Keller gorzowianki zmniejszyły prowadzenie do dwóch punktów, ale lublinianki po akcjach Degbeon i Sklepowicz ponownie odskoczyły na plus sześć. Po wejściu pod kosz Copper i celnej trójce Juskaite mieliśmy remis 66:66. Lublinianki odpowiedziały akcją z półdystansu Labuckienė, na co raz jeszcze za trzy trafiła Juskaite. Na 52 sekundy przed końcem za trzy trafiła Copper i gorzowianki prowadziły 80:75. Ostatni fragment meczu to wojna nerwów na linii rzutów osobistych, ale nie pomyliły się Maiga, Thomas i Juskaite co dało nam awans do półfinału Suzuki Puchar Polski Kobiet.

 

- W czwartej kwarcie postawiłem na wybrane gry, które czułem, że przyniosą nam efekt. Kluczem do zwycięstwa było otwarcie Laury Juskaite. Po jej trójakch przeciwnik w strefie się rozszerzył i zaczęliśmy grać swój basket. Było nerwowo, bo nasze wysokie koszykarki łapały faule. Koncertowa czwarta kwarta i w półfinale czeka na nas bardzo trudny i wymagający rywal z Gdyni - powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

 

PolskaStrefaInwesytycji Enea Gorzów - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 88:80 (19:18, 22:21, 11:19, 36:22)

Gorzów: Copper 27, Green 19, Juskaite 16, Keller 8, Thomas 7, Maiga 6, Prezelj 5

Lublin: Peterson 24, Day 14, Adamowicz 12, Labuckienė 12, Popović 8, Szott-Hejmej 4, Degbeon 4, Sklepowicz 2

Ruszamy na  Suzuki Puchar Polski Kobiet!

czwartek, 16 styczeń 2020 16:14

Od piątku do niedzieli w Lublinie zostanie rozegrany turniej o Suzuki Puchar Polski Kobiet. W finałowej rozgrywce zagrają najlepsze drużyny Energa Basket Ligi Kobiet oraz czołowy zespół I ligi kobiet. Koszykarki PolskaStrefaInwesytycji Enea Gorzów w ćwierćfinale o 17:00 zagrają z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin.

 

- Początek 2020 roku to dla nas dalekie podróże. Zaczęliśmy od Krasnojarska, a teraz długi wyjazd do Lublina. Jak jedziemy taki kawał drogi to nie po to, by się położyć i odpoczywać, tylko walczyć o zwycięstwo w każdym meczu. Jeszcze z Gorzowem Pucharu Polski nie zdobyliśmy, więc może w tym roku uda się powalczyć o zwycięstwo w całym turnieju – powiedziała Katarzyna Dźwigalska.


- Ten turniej pokaże nam miejsce w którym jesteśmy. Z informacji, które mam w Lublinie zagrają już  Alexis Peterson oraz Agnieszka Szott-Hejmej, więc to nie będzie taki sam mecz, jak wygrany u nas w hali 88:65. To bardzo dobrze, bo chcemy tam grać z bardzo dobrymi przeciwnikami. Przy nowej rozgrywającej potrzebujemy jak najwięcej grania z silnymi rywalami. Poziom turnieju będzie wyrównany i mam nadzieję, że nasza przygoda z Pucharem Polski będzie długa – powiedział trener Dariusz Maciejewski.


Suzuki Puchar Polski Kobiet w Lublinie:

ćwierćfinały, piątek, 17 stycznia 2020 r.

17:00  Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - PolskaStrefaInwesytycji Enea Gorzów 

19:30  CCC Polkowice - MKS Pruszków

 

półfinały, sobota, 18 stycznia 2020

17:00  Arka Gdynia - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS/PolskaStrefaInwesytycji Enea

19:30  Artego Bydgoszcz - CCC/MKS

 

finał, niedziela, 19 stycznia 2020

16:00 Finał Suzuki Puchar Polski Kobiet

 

Transmisje z półfinałów i finału pokaże telewizja Sportklub. Piątkowe spotkania ćwierćfinałowe będzie transmitowane na YT PZKOSZ

 

Suzuki Puchar Polski Kobiet 2020

 

Copper show i Lublin pokonany!

niedziela, 12 styczeń 2020 21:21

W hicie XIV kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów pokonały Pszczółke Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 88:65, a MVP spotkania była Kahleah Copper, która zdobyła 31 punktów i miała 8 zbiórek.

 

Mecz od punktów spod kosza rozpoczęła Day. Po trzyminutowej niemocy w ataku z obu stron, zza linii 6,75 trafiła Thomas. Po kolejnych udanych akcjach Prezelj i Juskaite gorzowianki odskoczyła na 10:4. Lublin za sprawą celnej trójki Popović i akcji pod koszem Day zniwelował straty do tylko dwóch punktów. Na początku drugiej kwarty pod koszem dzieliła i rządziła Green. Po zbiórkach w ataku gorzowska silna skrzydłowa kończyła akcje 2+1 i na tablicy zrobiło się 33:25. W końcówce kwarty przypomniała o sobie Copper, która seryjnie trafiała po wejściach pod kosz, a po punktach Maigi na przerwę koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów schodziły, prowadząc 45:27.

 

Trzecia kwarta to prawdziwe show Kahleah Copper. Celne trójki, wjazdy pod kosz i akcje 2+1 pozwoliły wyjść na prowadzenie 56:35. Lublinianki starały się trzymać dystans dzięki akcją pod koszem Labuckienė i rzutami z dystansu Adamowicz. Ostatnie 6 minut spotkania to niesamowita radość dla gorzowskich kibiców. Gdy wynik był już rozstrzygnięty, na parkiecie oglądaliśmy 6 wychowanek systemu szkolenia AZS Gorzów. Po stronie gorzowianek doświadczone Dźwigalska i Kaczmarczyk oraz młode Keller i Matkowska, a po stronie Lublina Wiktoria Duchnowska i Olga Trzeciak. Nie było w hali kibica, który nie oklaskiwał punktów zdobytych dla rywala przez gorzowskie wychowanki. Wynik meczu na 88:65 ustaliła wejściem pod kosz Degbeon. Obie drużyny nie zdążą się za sobą stęsknić, bo już w piątek zagrają w ćwierćfinale Suzuki Puchar Polski Kobiet.

 

- Oczywiste jest, że Gorzów odniósł zasłużone zwycięstwo. Szczególnie w drugiej kwarcie mieliśmy problem zarówno w obronie, jak i ataku. W szatni sobie powiedzieliśmy, że gramy tak jakby było 0:0 i z tej drugiej połowy można być zadowolonym. Dziewczyny walczyły, było zaangażowanie. Na nic więcej przy braku Peterson i Szott-Hejmej nie było nas stać – ocenił mecz trener Krzysztof Szewczyk.

 

- Tak jak trener powiedział zabrakło nam dwóch podstawowych zawodniczek. Starałyśmy się i walczyłyśmy do końca. Cieszę się, że dostałam szansę, by pokazać się na parkiecie, gdzie się wychowałam. To bardzo miłe przeżycie móc zagrać w Gorzowie – dodała Wiktoria Duchnowska.

 

- Gratulacje dla Wiki i Olgi, bo serce się radowało. Dobrze, że wynik był rozstrzygnięty, bo inaczej bym nie klaskał na ich punkty. To mi się zdarzyło po raz pierwszy, gdy biję brawo po punktach przeciwnika. Cieszę się, że dziewczyny z naszego systemu dużo zagrały. Na pewno jestem zadowolony z wyniku. Było nam łatwiej przez kontuzje u rywala. Mieliśmy momenty bardzo dobre, ale też słabe, bo mamy jeszcze nad czym pracować – ocenił spotkanie trener Dariusz Maciejewski.

 

- Jestem podekscytowana pierwszym meczem w Gorzowie. To było dobre spotkanie, wspaniała atmosfera w hali. Zagraliśmy bardzo dobrze. Z każdym treningiem nasza gra będzie wyglądała jeszcze lepiej – dodała Jasmine Thomas

 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 88:65 (16:13, 29:14, 30:25, 13:13)

 

Gorzów: Copper 31, Green 17, Maiga 12, Juskaite 9, Thomas 8, Prezelj 5, Keller 4, Kaczmarczyk 2, Dźwigalska 0, Matkowska 0

 

Lublin: Day 15, Labuckienė 14, Popović 9, Adamowicz 8, Duchnowska 6, Degbeon 6, Trzeciak 4, Sklepowicz 3, Pawłowska 0

 

Strona 1 z 61

gorzow ajp enea foxy prosupport Kariera na Plus gbs gorzow budnex covers KDF Podatki woinski-spa berg-solutions biernat-transport

Strony internetowe