Ostatnie 180 sekund meczu, zapewniło naszej drużynie wygraną nad CTL Zagłebiem Sosnowiec 100:89. Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów od stanu 88:87 zanotowały serię 12 punktów. Liderką akademiczek była Walker-Kimbrough rzuciła 29 punktów, a Cheridene Green uzbierała double-double 16 punktów i 15 zbiórek. 
 
Choć końcowy wynik tego nie pokazuje, ale było to bardzo wyrównane spotkanie, którego losy rozstrzygnęły się w ostatnich trzech minutach. 12 zmian prowadzenia, 12 remisów, akademiczki na prowadzeniu było 17:22, a goście z Sosnowca 17:33 - to te liczby pokazują jak trudne było to spotkanie. Gorzowianki przewagę miały w strefie podkoszowej 48:32 i więcej punktów zdobyły w szybki ataku 20:10. W decydującym fragmencie spotkania swoje umiejętności z WNBA pokazały Shatori Walker-Kimbrough (w całym meczu 6/9 za trzy) i Megan Gustafson, która była nie do zatrzymania pod koszem. Po tym zwycięstwie gorzowianki wskoczyły na trzecie miejsce w ligowej tabeli, a już od wtorku w "bańce" w Brnie zaczną jako jedyna drużyna z Polski przygodę z EuroCup.
 
- Kończymy ten maraton ligowych spotkań zwycięstwem. Było widać zmęczenie, 3 trudne spotkania rozegrane w ciągu 7 dni. Mieliśmy też swoje problemy zdrowotne. Ten mecz pokazał, że jak Sosnowiec grał szybką koszykówkę mieliśmy problemy z powrotem do obrony. 100 punktów rzuconych przez nasz zespół bym się nie spodziewał, to pokazuje naszą siłę w ataku. Musimy poprawić defensywę, trzeba grać konkretnie i na większym spokoju. Widać, że po dojściu do zespołu Shatori naszym atutem będzie też gra na obwodzie - powiedział trener Dariusz Maciejewski.  
 
- Po ostatnim meczu z Polkowicami powiedzieliśmy sobie, że zapominamy o tym meczu. Musimy myśleć tylko o przyszłości. Były tam dobre fragmenty, ale też słabe w obronie nad którymi pracujemy. Cel był tylko jeden, wygrać i w dobrych humorach ruszyć na misję Brono w EuroCup. Musimy dobrze odpocząć, rywale wiedzą jaki mieliśmy ostatnio kalendarz - dodał trener Maciejewski. 
 
- Cieszę, że udało nam się przełamać. To nie było łatwe spotkanie. W ostatnich spotkaniach zwycięstwo było bardzo blisko, ale zawsze nam czegoś brakowało. W obronie cały czas musimy unikać prostych błędów - dodała Agnieszka Kaczmarczyk. 
 
Z powodu lekkiego urazu w meczu z Sosnowcem nie zagrała Agnieszka Szott-Hejmej, a do ostatnich godzin pod znakiem zapytania był występ Dominiki Owczarzak. - Mam nadzieję, że te problemy z mięśniami Agnieszki miną i na wtorek na pierwszy mecz EuroCup będzie już gotowa do grania. Tam czekają nas trzy ciężkie mecze. Uwielbiam zawodniczki z charakterem i bardzo mocno poobijana była Dominika, lekarz zalecił jej 7 dni zwolnienia. Uraz barku, nasz sztab medyczny mocno pracował, ale mało kto liczył, że zagra w sobotę. Przyszła na ostatni trening otejpowana, powiedziała, że spróbuje. Rano na video powiedziała, że zagra i zagra na 100%. W takich spotkaniach potrzebują zdrowych ludzi, którzy rzucą się na piłkę i będą walczyć. To był sygnał dla dziewczyn, że chce być z nimi i pomoże - zakończył trener Maciejewski. 


PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów - CTL Zagłębie Sosnowiec 100:89 (23:24, 22:16, 23:27, 32:22)


Gorzów: Walker-Kimbrough 29, Hristova 22, Gustafson 21, Green 16 (15 zb), Kaczmarczyk 10, Owczarzak 1, Matkowska 0

Sosnowiec: Wallace 22, Jarosz 16 (10 zb), January 14, Jasnowska 14, Stasiuk 13, Vacković 4, Wojtala 3, Czyżewska 3, Jasiulewicz 0


Transmisja Gorzów - Sosnowiec

piątek, 15 styczeń 2021 07:00

W meczu XVI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zmierzą się we własnej hali z CTL Zagłębie Sosnowiec. Dla akademiczek będzie to doskonała okazja do przełamania serii dwóch porażek (w Lublinie i w Polkowiach). Początek meczu w sobotę 16 stycznia o godzinie 18:00.

Ta czwarta kwarta…

środa, 13 styczeń 2021 09:30

Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów odrabiały ligowe zaległości w Polkowicach. Trzy bardzo dobre kwarty, prowadzenie 70:60 i ta czwarta kwarta, która na długo zostanie w pamięci. Szalejący duet Ellenberg-Wiley – Hampton pozbawił nasze koszykarki zwycięstwa w szlagierowym spotkaniu EBLK. Najskuteczniejsze w naszym zespole były Megan Gustafson – 26 punktów i 13 zbiórek i oraz Borislava Hristova – 25 punktów.

 

Do tego meczu polkowiczanki przystąpiły bez Dragany Stanković, która cały czas leczy kontuzję stawu skokowego, ale już nową silną skrzydłową z ligi szwedzkiej -  Amandą Kantzy. Pierwsza kwarta bardzo wyrównana i remis 20:20. Po naszej stronie pod koszem dobrze grała Megan Gustafson, ale w obronie nie mogliśmy zatrzymać akcji pick and roll Weroniki Telengi. W pierwszych minutach drugiej kwarty po trafieniu  zza linii 6,75 Szott-Hejmej wyszliśmy na pięciopunktowe prowadzenie (31:26), ale w końcówce kwarty po dwóch celny rzutach za trzy Nacickaite oraz Ellenberg-Wiley na 15 sekund przed przerwą na tablicy widniał rezultat (45:41). Trener Maciejewski wziął czas, rozrysowana akcja i za trzy trafia Hristova i do przerwy było 45:44.

Trzecia kwarta za sprawą duetu Gustafson – Hristova należała do gorzowianek. Ważne trafienia dała też Shatori Walker-Kimbrough. W drużynie z Polkowic był problem z faulami, po 4 na swoim koncie miały liderki zespołu Keisha Hampton i  Weronika Gajda. Prowadziliśmy 70:60 i wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze, by z trudnego terenu w Polkowicach wywieźć zwycięstwo. Decydująca kwarta rozpoczęła się od serii 8:0 dla CCC, szalała w tych akcjach właśnie Hampton, która postawiła wszystko na jedną kartę, albo wygra mecz, albo zejdzie za pięć fauli. Po kolejnym wjeździe na czysty kosz Ellenberg-Wiley gospodynie wyszły na prowadzenie 79:78. W końcówce dużo nerwowości po obu stronach parkietu, ale gdy po kolejnych dwóch skutecznych akcjach Ellenberg-Wiley zrobiło się +5, trener Maciejewski poprosił o czas. Za trzy odpaliła Gustafson zapowiadała się emocjonująca ostatnia minuta. W niej koncertowo naszą obronę rozmontowała Ellenberg-Wiley i to CCC mogło się cieszyć ze zwycięstwa. 10 zmian prowadzenia, 7 remisów w tym meczu pokazuje jak było to wyrównania spotkanie.

- Trzeba pogratulować CCC końcówki, były bardzo skuteczne. My graliśmy trzy dni temu bardzo trudny mecz, przegrany po dogrywce. Obawiałem się czy wytrzymamy fizycznie w końcówce, dlatego cieszyłem się, że odskoczyliśmy w trzeciej kwarcie na 10 punktów. Przegrany początek czwartej kwarty 0:8, zespół gospodarzy mocno uwierzył, że ten mecz można przełamać. Kluczowy moment akcja pod koszem Green. Był piąty faul Hampton i akcja 2+1, czy faul w ataku? W końcówce nie było głupich akcji, liderki wzięły ciężar na swoje barki. 28 punktów na 30 w tym fragmencie rzuconych przez Ellenberg-Wiley i Hampton. Ten mecz można było wygrać, ten mecz trzeba było wygrać. Szkoda tych dwóch spotkań, musimy dobrze wypocząć, bo mamy napięty kalendarz w styczniupowiedział trener Dariusz Maciejewski.

- To jest koszykówka kobiet, to jest taka sinusoida. Raz jeden zespół, raz drugi. Gdy są zawodniczki, które umieją grać w basket, to będzie decydować obrona. W tym meczu, ani my, ani CCC dobrej obrony nie miało. Musimy dużo popracować, bo z taką defensywą to my dużo nie zwojujemy w tym sezoniedodał trener Maciejewski.

 

- Cieszy zwycięstwo, a przede wszystkim to, że wytrzymaliśmy presję i potrafiliśmy w ostatniej kwarcie dogonić zespół z Gorzowa. Gratulacje dla dziewczyn, które pokazały charakter. Nie szło nam w tym meczu, pewne sytuacje się na to złożyły, ale pokazaliśmy, że jesteśmy lepszym zespołem. W takich spotkaniach trzeba pozwolić grać ostrzej. Była taka, a nie inna linia sędziowania. Trochę tej walki zabrano gwizdkami. Sypano nam piach w oczy, ale nas to nie drażniło, tylko mobilizowałopodsumował trener CCC Polkowice, Karol Kowalewski

 

 – Pokazałyśmy charakter. Najważniejsze dla nas jest to, że potrafiłyśmy się podnieść i wyszarpałyśmy to zwycięstwo. Jako drużyna zdałyśmy trudny egzamin dodała Weronika Gajda




CCC Polkowice - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 90:86 (20:20, 25:24, 15:26, 30:16)

CCC: Ellenberg-Wiley 29 (12as), Telenga 21, Hampton 17, Siemienas 8, Gajda 6, Gertchen 4, Nacickaite 3, Kantzy 2, Grabska 0

Gorzów: Gustafson 26 (13zb), Hristova 25, Walker-Kimbrough 15, Green 8, Kaczmarczyk 5, Owczarzak 4 (10as), Szott-Hejmej 3, Dźwigalska 0, Matkowska 0

Transmisja Polkowice - Gorzów

niedziela, 10 styczeń 2021 19:30

Zapraszamy na transmisję z zaległego spotkania XI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet w której koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów zagrają na wyjeździe z CCC Polkowice. Początek spotkania we wtorek 12 stycznia o godzinie 19:00

Zwycięstwo było tak blisko…

sobota, 09 styczeń 2021 20:30

W hicie XV kolejki Energa Basket Ligi Kobiet nasze koszykarki po dramatycznym meczu przegrały po dogrywce z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 78:79. Na 6 sekund przed końcem dogrywki po trafieniu Hristovej prowadziliśmy jednym punktem, ale ostatnia akcja i buzzer beater należał do Jennifer O'Neill. Liderką PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów w tym meczu była Shatori Walker-Kimbrough, która zdobyła 29 punktów. Nasze koszykarki nie będą miały dużo wolnego, terminarz jest bardzo napięty i już we wtorek kolejne bardzo trudne spotkanie na wyjeździe z CCC Polkowice. 

 

- Mecz bardzo dramatyczny. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Lublina. Jestem zły, bo w ostatniej akcji źle zagraliśmy w obronie. Niepotrzebne przekazanie w obronie, bo z O'Neill do końca powinien zostać najlepszy obrońca. To nie była dobra decyzja i o to mam duże pretensje do zawodniczek. Przegraliśmy też zbiórkę (40:50). Zbiórka w ataku też przegrana 9:16 i z tego, aż 9 punktów rywala z drugiej szansy. To dla mnie szok i to zadecydowało o wyniku meczu. Mecz na pewno mógł się podobać, dużo dramaturgii. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

 

- To był dla nas bardzo ważny mecz i cieszymy się ze zwycięstwa. Ten mecz mógł się skończyć zwycięstwem naszym lub Gorzowa, ale w końcówce to do nas uśmiechnęło się szczęście. Na pewno zadecydowała zbiórka w ataku. Tutaj przed meczem trudno było mówić, że ten element wygramy. To był ciężki mecz, brawa dla dziewczyn za walkę. Druga runda dla nas będzie trudniejsza, liga jest wyrównana i takie zwycięstwo z Gorzowem jest dla nas bardzo cenne. W końcówce ten mecz wymknął nam się spod kontroli. Ale ostatnią akcję rozegraliśmy, tak jak zaplanowaliśmy. To dało zwycięstwo - powiedział trener Krzysztof Szewczyk. 




Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 79:78 (21:15, 18:18, 14:17, 15:18, OT 11:10)

Lublin: O'neill 22, Bertsch 20, Fassina 19 (11zb), Milazzo 8, Sklepowicz 5, Pavel 3 (11zb), Poboży 2, Niedźwiedzka 0, Kośla 0

Gorzów: Walker-Kimbrough 29, Hristova 19, Green 11, Gustafson 10, Szott-Hejmej 7, Kaczmarczyk 2, Owczarzak 0, Dźwigalska 0

Czas ma Lublin

piątek, 08 styczeń 2021 08:30

W XV kolejce Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów czeka najdłuższy wyjazd w tym sezonie, bo liczący aż 640 kilometrów do Lublina, gdzie w sobotę o godzinie 18:00 zagrają z Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin.

 

Drużyna trenera Szewczyka zajmuje w ligowej tabeli piąte miejsce z bilansem 7 zwycięstw i 4 porażek. W ostatniej kolejce potwierdziły swoją bardzo dobrą formę prezentowaną w tym sezonie i w Gdyni postraszyły faworyta do mistrzowskiego tytułu. Po bardzo dobrym i zaciętym meczu przegrały z VBW Arka Gdynia tylko 78:85. O sile zespołu z Lublina nasza drużyna przekonała się w meczu I rundy, kiedy to „Pszczółki” w Gorzowie wygrały 81:59, a najskuteczniejsza w tym meczu była Morgan Bertsch, która rządziła i dzieliła pod koszem, co przełożyło się na zdobyte 32 punkty i 6 zbiórek.

 

To właśnie amerykanka Bertsch, która w ostatnim sezonie grała w silnej lidze rosyjskiej jest liderką zespołu z Lublina i średnio notuje 20 punktów i 4 zbiórki. Mocnym punktem zespołu są też Jennifer O'Neill (średnio 14,7 punktu i 3,6 asysty) oraz Martina Fassina (średnio 10 punktów, 5 zbiórek i 4 asysty). Najlepszą Polką w kadrze trenera Szewczyka jest Karolina Poboży, która średnio notuje 7,3 punktu i 4 zbiórki.



- Jesteśmy po analizie video gry zespołu z Lublina i muszę przyznać, że drużyna trenera Szewczyka prezentuje w ostatnich spotkaniach bardzo dobrą formę. Grają poukładaną taktycznie koszykówkę, mają 5 zagranicznych koszykarek. Czeka nas bardzo trudne zadanie, ale w sobotę to Lublin będzie faworytem. Mecz w Gdyni pokazał, że Lublin jest obecnie jedną z najlepiej grających drużyn. Walka o miejsca w tabeli przed play-off będzie się toczyć do samego końca, ale w tym sezonie Lublin ma bardzo mocny skład  i będę bardzo zdziwiony, jeżeli zabraknie ich w najlepszej czwórce. My mamy jeszcze sporo pracy do wykonania, wprowadzenie do gry Shatori nie jest łatwym zdaniem. Z każdym treningiem widać poprawę, ale na 100% wykorzystania jej umiejętności w naszej grze, potrzebujemy jeszcze trochę czasu – powiedział trener Dariusz Maciejewski


TRANSMISJA TV

Strona 1 z 72
Designed with by jakubskowronski.com