To miało być jedno z najciekawszych spotkań 17. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet i było. Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów osłabione brakiem kontuzjowanej Kahleah Copper, która podczas meczu w Gdyni nabawiła się urazu stawu skokowego, wygrywają we Wrocławiu ze Ślęzą 75:65. MVP spotkania była Laura Juskaite, która zdobyła 32 punkty i miała 11 zbiórek.

 

- W pierwszej połowie popełniłam sporo głupich błędów i dlatego straciliśmy kilka łatwych punktów. W drugiej części ustabilizowaliśmy naszą grę, zaczęłyśmy podejmować dobre decyzje w ataku, wiedziałyśmy, co należy robić i zaczęłyśmy lepiej grać. To był klucz do zwycięstwa. Nie mamy szerokiej rotacji, może byłyśmy nieco zmęczone po trudnym meczu w Gdyni, ale to oczywiście nie jest wymówka. Gratulacje dla mojego zespołu - powiedziała Laura Juskaite.

 

- Niezmiernie się cieszę, bo to było dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Wygrać we Wrocławiu to duża sztuka. Przyjechaliśmy przede wszystkim wygrać, a gdy pojawiła się szansa na zwycięstwo więcej niż ośmioma punktami, bo tyloma przegraliśmy u siebie, to trzeba było to wykorzystać. Te punkty może będą się liczyć, może nie, ale dobrze jest mieć dodatkowe oczko w zapasie. Co do meczu, z pierwszej połowy bardzo jestem niezadowolony, bo popełniliśmy dużo prostych strat, które napędziły przeciwnika. Odskoczyły nam na dziesięć punktów i całe szczęście, że jeszcze w tej kwarcie odrobiliśmy te straty. Następna kwarta wyrównana, fizyczna, gdzie trzeba było wszystko rozstrzygać w ostatnich fragmentach akcji. Ostatnia odsłona, szczególnie końcówka, perfekcyjna w naszym wykonaniu. Swoją mądrość pokazała Jasmine Thomas, konsekwentnie realizowaliśmy założenia taktyczne, stawiając tylko na dwie sprawdzone rzeczy i to przynosiło efekt. Przy dużej zmienności defensywy Ślęzy mieliśmy duże problemy, zwłaszcza w pierwszej połowie, z doborem odpowiednich rozwiązań i stąd wzięły się straty. Później zaczęliśmy grać mądrzej i bardziej konsekwentnie - powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

- Cieszę się, bo ten mecz w Gdyni był dla nas bardzo trudny i wróciliśmy stamtąd bardzo poobijani. Cheridene Green miała nie grać ze względu na duże kłopoty z plecami – szacunek dla niej, że weszła i zrobiła swoje. Copper, tak jak Allen ostatnio w Gdyni, dostała wolne. Potrzebujemy ją w każdym meczu, ale do play-offów jest jeszcze trochę czasu. Nie możemy jej zaleczyć, musimy ją wyleczyć w pełni, bo tylko wtedy przy takiej grze jaką preferuje będzie gotowa do walki. Laura zagrała świetnie, zwłaszcza w drugiej połowie, bo w pierwszej powinna dostać parę razy po uszach za straty, ale już druga część była naprawdę bardzo dobra - dodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 

 

 

Ślęza Wrocław - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 65:75 (17:16, 17:18, 19:19, 12:22)

Juskaite 32, Prezelj 19, Maiga 9, Green 6, Kaczmarczyk 6, Thomas 3, Dźwigalska 0

Juskaite bohaterką meczu we Wrocławiu!

niedziela, 16 luty 2020 18:03

To miało być jedno z najciekawszych spotkań 17. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet i było. Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów osłabione brakiem kontuzjowanej Kahleah Copper, która podczas meczu w Gdyni nabawiła się urazu stawu skokowego, wygrywają we Wrocławiu ze Ślęzą 75:65. MVP spotkania była Laura Juskaite, która zdobyła 32 punkty i miała 11 zbiórek.

 

Akademiczki dobrze otworzy to spotkanie i po trójkach Kaczmarczyk i Juskaite na pięć minut przed końcem pierwszej kwarty prowadziły 14:4. W tym momencie o czas poprosił trener Rusin i to przyniosło efekt. Ślęza zmieniła defensywę, a w ataku skutecznie punktowały Caldwell i Butulija. Równo z syreną zza linii 6,75 trafiła Dobrowolska i to wrocławianki wygrały pierwszą kwartę 17:16. Na początku drugiej na wejście pod kosz Owczarzak trójką odpowiedziała Juskaite. Po serii rzutów zza linii 6,75 Butulij, Glomazic i Owczarzak oraz wejściu pod kosz Burdick, Ślęza wyszła na 10-punkotwe prowadzenie (34:24). Po czasie o który poprosił trener Maciejewski to akademiczki zaczęły dobrze bronić i napędzać szybki atak. Po trafieniach Prezelj i Juskaite tuż przed przerwą gorzowianki doprowadziły do remisu.

 

Po przerwie wynik otworzyliśmy akcją 2+1 Juskaite,  a kilka sekund później po trafieniach  Prezelj i Thomas było 41:34. Niemoc wrocławianek w ataku trwała pięć minut, a przerwała ją punktami Owczarzak, a po dwóch minutach i trafieniu Caldwell przewaga gorzowianek stopniała już tylko do punktu. W ostatnich minutach trzeciej kwarty na akcję 2+1 Juskaite identyczną akcją odpowiedziała Glomazic. Ważne punkty spod kosza dorzuciła Maiga, ale znowu odpowiedziała Glomazic i na tablicy mieliśmy remis. Otwarcie ostatniej kwarty należało do gorzowianek – akcja 2+1 Maigi, punkty po wejściu pod kosz Prezelj i raz jeszcze spod kosza trafiła Rosjanka. Na trafienie zza linii 6,75 Dobrowolskiej odpowiedziała również celną trójką Juskaite.  W ostatnich minutach seria rzutów wolnych i trafiała Juskaite, która bez wątpienia była bohaterką tego meczu. Litwinka w całym spotkaniu trafiła zza linii 6,75 – 5 na 8 prób, a mecz zakończyła z 32 punktami na koncie.



Ślęza Wrocław - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 65:75 (17:16, 17:18, 19:19, 12:22)

Juskaite 32, Prezelj 19, Maiga 9, Green 6, Kaczmarczyk 6, Thomas 3, Dźwigalska 0

Na trudny teren z myślą o rewanżu

sobota, 15 luty 2020 17:37

To może być jedno z najciekawszych spotkań 17. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów jadą na trudny teren do Wrocławia, by spróbować zrewanżować się Ślęzy za porażkę we własnej hali 63:71. Spotkanie we Wrocławiu zostanie rozegranie w niedzielę o godzinie 16:00.



To będzie nieco przebudowany zespół Ślęzy, bo we Wrocławiu nie ma już Britney Jones i Any Pocek. W ich miejsce drużynę prowadzoną przez trenera Arkadiusza Rusina zasiliły Talia Caldwell i transfer last minut w piątek Dajana Butulija. Serbka znana jest polskiej publiczności z występów w barwach Pszczółki Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin, gdzie notowała w sezonie 2017/2018 - 14.6 punktu, 4.4 zbiórki i 3.6 asysty, a w kolejnym sezonie  9 punktów, 2.3 zbiórek oraz 2.9 asysty. Liderką Ślęzy jest  Cierra Burdick, która w tym sezonie zapisuje na swoim koncie średnio 14.6 punktu i 10.4 zbiórki.



Skrzydłowa Ślęzy Wrocław Cierra Burdick otrzymała powołanie na zgrupowanie kadry USA 3×3. Obóz kwalifikacyjny odbył się 12-13 lutego i Burdick prosto z niego w piątek wieczorem pojawiła się we Wrocławiu.  Drużyna z Wrocławia zagra swoje pierwsze spotkanie po przerwie na reprezentację, a gorzowianki mają już za sobą przegrane starcie z niepokonaną w EBLK Arką Gdynia. – Każdy mecz ma swój scenariusz, Gdynia bardzo dobrze weszła w ten mecz, trafiła pięć trójek. Gorzów miał problemy ze skutecznością w pierwszej kwarcie, zupełnie niewidoczna była Copper i tak się ułożyło to spotkanie. Nie oceniam tego w ten sposób, że mogą być pod formą – powiedział dla oficjalnej strony Ślęza Wrocław, trener Arkadiusz Rusin.

 

- To dla nas kolejny trudny mecz w ciągu kilku dni i trzeba przygotować się na walkę. Jeżeli chcesz wygrać we Wrocławiu to musisz zagrać bardzo dobrze w ataku i mądrze w defensywie. Nie można pozwolić napędzić się rywalowi, by zdobywał łatwe punkty. To jest bardzo szybki zespół i szuka swoich szans w kontrze. Grają też dużą zmienność defensywy, dlatego trzeba umiejętnie wybierać gry w ataku – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

Transmisja spotkania na ŚLĘZA YT

Pierwsza kwarta ustawiła mecz...

czwartek, 13 luty 2020 20:58

Znakomite otwarcie i seria trójek kluczem do zwycięstwa w zaległym spotkaniu Energa Basket Ligi Kobiet. Arka Gdynia nadal niepokonana w polskiej lidze. Liga nie zwalnia tempa i już w niedzielę koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów czeka kolejne trudne wyjazdowe spotkanie, tym razem z Ślęzą Wrocław. 


Gorzowianki otworzyły mecz od zbiórki w ataku i punktów Green. Później mieliśmy serię trójek gdynianek, koszykarki Arki trafiały zza linii 6,75 jak z karabinu maszynowego. Po wejściu pod kosz i punktach Kastanek oraz kolejnej trójce Balintovej było już 19:6. Ten znakomity początek ustawił całe spotkanie. Gdy przestało wpadać za trzy, to pod koszem dzieliła i rządziłą Marie Gülich. Arka kontrolowała przebieg spotkania i ani na chwilę nie dała nadziei koszykarkom PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów na zwycięstwo. Pierwszy mecz po 10 dniach przerwy od treningu koszykarskiego było widać w skuteczności akademiczek. Kahleah Copper 4 na 11 z gry, Laura Juskaite 3 na 14 z gry... To taki zimny prysznic i mobilizacja do treningów przed najważniejszą częścią sezonu. W play-off nie będzie miejsca na błędy i przespany początek meczu, który ustawia całe spotkanie. 

- Gratuluję Gdyni podtrzymania serii zwycięstw. Kiedyś przeżywaliśmy w Gorzowie to samo, gdy wygraliśmy 23 razy pod rząd, także znamy ten smak. Spotkanie bardzo fizyczne.Mocno pod koszem, jak i na obwodzie. Mecz ustawiła pierwsza kwarta, gdy dostaliśmy pięć łatwych trójek. Później było już dużo lepiej w obronie, bo po przerwie obie kwarty wybroniliśmy na 13 punktów. To był bardzo trudny rywal, teraz czekają nas teoretycznie łatwiejsze drużyny. Mecz ze Ślęzą jednak łatwiejszy nie będzie. Musimy się skoncentrować na kolejnych wyzwaniach - powiedział trener Dariusz Maciejewski

- Ta pierwsza kwarta bardzo nas wybiła. Dałyśmy się mocno zdominować rywalowi i później ciężko było się pozbierać i wrócić do swojego grania. To dla nas kolejna ważna lekcja przed play-off. Trzeba z niej wyciągnąć wnioski i dalej pracować, by dać z siebie wszystko - dodała Agnieszka Kaczmarczyk.

 

- Widziałyśmy, że to będzie bardzo ciężkie spotkanie. Na dodatek Rebecca Allen nie mogła w nim zagrać. Cieszę się, że od początku spotkania zagrałyśmy jak drużyna. Nie ważne czy ktoś był w pierwszej piątce, czy na ławce to każda wnosiła coś do gry i pomagała drużynie. Jestem dumna ze swojego zespołu. To był trudny mecz, z dobrym przeciwnikiem i bardzo się cieszę, że go wygraliśmy - oceniła mecz koszykarka Arki Gdynia, Marissa Kastanek.

 

Arka Gdynia - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 70:62 (26:10, 18:22, 13:13, 13:17)

Thomas 14, Green 14, Juskaite 10, Copper 10, Maiga 6, Prezelj 6, Dźwigalska 2, Kaczmarczyk 0

Koszykarki wracają do ligowego grania po reprezentacyjnej przerwie i od razu akademiczki zagrają z najlepszą obecnie drużyną w Polsce – Arką Gdynia. Gdynianki na krajowym podwórku są niepokonane – 15 spotkań i 15 zwycięstw w Energa Basket Lidze Kobiet i  wywalczony w styczniu Puchar Polski. Czwartkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:10 i będzie transmitowane przez SportKlub.

 

Arka ma w tym sezonie jeden cel  - złoto.  Gdynianki nie mają w składzie wyraźniej liderki. Najskuteczniejsza w EBLK jest Maryia Papova, która średnio notuje 13,4 punktu i 5,4 zbiórki. Mocnymi punktami w ataku są również Rebecca Allen (średnio 12,9 punktu i 5,7 zbiórki) oraz Barbora Balintova (średnio 12,2 punktu i 5,9 asysty). Nie można też zapomnieć, że w składzie jest amerykanka z polskim paszportem Marissa Kastanek (średnio 12,1 punktu). W przerwie na kadrę Arka wzmocniła się jeszcze  29-letnią środkową Kaylę Alexander, ale na jej debiut kibice Arki muszą jeszcze chwilę poczekać.

- Po takiej przerwie jest duża niewiadoma. Zobaczmy jak przerwa wpłynie na oba zespoły. Różnie to może być. Na świeżości można zagrać bardzo dobry mecz i mieć super skuteczność. Może być też tak, ze okres około 10 dniu bez treningu koszykarskiego odbije się na formie drużyny. Nic nowego taktycznie raczej nas nie spotka, ale mamy mało czasu na przygotowanie do meczu. We wtorek mieliśmy dopiero trening w pełnym składzie (bez kontuzjowanych Wiktorii Keller i Pauli Duchnowskiej)powiedział trener Dariusz Maciejewski.

- Wiadomo, że Gdynia to zespół niepokonany, który celuje w tym roku w złoty medal. Bardzo mocny skład, szeroka rotacja. Zmierzymy się z silnym zespołem i to bardzo dobrze. Jeżeli chcemy wygrać z Arką to musimy zagrać na doskonałym poziomie, bo bardzo dobry może nie wystarczyć. Z taką nadzieją jedziemy. W sporcie jest zasada bij mistrza, u nas w lidze teraz jest zasada bij niepokonanego. Każdy ma nadzieję ich pokonaćdodał trener PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów.

Po 10 latach wygrywamy w Krakowie!

czwartek, 30 styczeń 2020 19:36

Po 9 latach, 2 miesiącach i 16 dniach gorzowianki wygrywają w Krakowie! W meczu XVI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów wygrały na wyjeździe z Wisłą Kraków 77:65. Najskuteczniejsza w szeregach akademiczek była Kahleah Copper, która zdobyła 24 punkty.

 

Akademiczki bardzo dobrze rozpoczęły to spotkanie i po punktach Copper, Green i Juskaite prowadziły 6:0. Serię nieskutecznych akcji Wisły przełamała pod koszem Lass, ale gorzowianki od razu odpowiedziały akcjami Copper i Thomas. Po trafieniu spod kosza Green przewaga koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów wzrosła do 10 punktów i z taką przewagą gorzowianki zakończyły też pierwszą kwartę (26:16). Na trzy minuty przed końcem drugiej kwarty po dwóch skutecznych akcjach Żurowskiej-Cegielskiej i punktach Ziętary nasze prowadzenie stopniało już tylko do 4 punktów. Na to akademiczki odpowiedziały wejściem pod kosz i celną trójką Copper. Tuż przed przerwą z linii rzutów wolnych nie pomyliła się Juskaite i do szatni akademiczki schodziły prowadząc 43:32.

 

Grę po przerwie rozpoczęliśmy od akcji 2+1 Green. Krakowianki odpowiedziały celnymi trójkami Lass i Trzeciak i było 48:40. Po trefnieniu zza linii 6,75 Juskaite i punktach Maigi oraz Thomas gorzowianki ponownie odskoczyły na 15 punktów. Tą przewagę akademiczki kontrolowały już do ostatniej syreny i pewnie wygrały w Krakowie 77:65. Teraz dla koszykarek EBLK kilka dni wolnego, a na ligowe parkiety gorzowianki wrócą 13 lutego, gdy rozegrają zaległe wyjazdowe spotkanie z Arką Gdynia.

- Odczarowaliśmy halę w Krakowie w 10 rocznice. Gdy Wisła była mocna i seryjnie zdobywała mistrzostwo Polski to przyjeżdżaliśmy tu po naukę. Teraz przyjechaliśmy mentalnie nastawieni na zwycięstwo. Mecz przebiegał pod naszą kontrolą, tak jak sobie zakładaliśmy. Nie graliśmy takiej płynnej koszykówki w ataku. W obronie kilka wielbłądów indywidualnych, ale wyglądało to całkiem przyzwoicie – powiedział trener Dariusz Maciejewski.  

 
Pierwszą kwartę przespałyśmy, zazwyczaj pierwsza kwarta jest naszą mocną stroną a w tym meczu wyszłyśmy trochę przestraszone. Przegrałyśmy zbiórkę i tutaj jest ewidentna różnica poziomów. Mamy nad czym pracować. W tym spotkaniu były i dobre momenty naszej gry i pozostałe kwarty były bardzo wyrównane. Walczyłyśmy do samego końca jednak ta pierwsze kwarta ustawiła mecz - oceniła mecz Katarzyna Trzeciak, zawodniczka Wisły Kraków

 

Wisła Kraków  - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 65:77  (16:26, 16:17, 17:20, 16:14)

Copper 24, Green 18, Juskaite 16, Thomas 14, Maiga 5, Prezelj 0,  Dźwigalska 0, Kaczmarczyk 0, Keller 0

Strona 1 z 62

gorzow ajp enea foxy prosupport Kariera na Plus gbs gorzow budnex covers KDF Podatki woinski-spa berg-solutions biernat-transport

Designed with by jakubskowronski.com