fot. Marcin Kluwak fot. Marcin Kluwak

W meczu VI kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów przegrały z Ślęzą Wrocław 63:71. Liderką gorzowianek w tym meczu była Kahleah Copper z 28 punktami i 10 zbiórkami, a po stronie Ślęzy wyróżniały się Britney Jones, która rzuciła 21 punktów oraz Ana Pocek – 12 punktów i 14 zbiórek.

 

Mecz od celnego rzutu zza linii 6,75 otworzyła Dobrowolska, a gorzowianki odpowiedziały już tradycyjnie indywidualną akcją zakończoną wejściem pod kosz Copper. W pierwszych minutach spotkania skuteczniejsza była Ślęza i gdy Burdick ograła pod koszem Kaczmarczyk zrobiło się 11:6 dla gości z Wrocławia. Po serii trójek w wykonaniu Jones i Pocek zrobiło się już 21:10 dla Ślęzy i trener Maciejewski poprosił o przerwę. Po niej tylko w walce pod koszem faulowana była Maiga i trafiła dwa osobiste, a Ślęza odpowiedziała wejściem pod kosz Pocek i po pierwszej kwarcie było 23:12 dla Wrocławia.

 

Drugą część gry gorzowianki otworzyły celną trójką Juskaite, a po wejściu pod kosz Copper przewaga Ślęzy stopniała do sześciu punktów i trener Rusin nie czekał dłużej i poprosił o czas. Po niej za trzy odpaliła Jones, ale po stronie PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów indywidualnymi akcjami popisywała się Copper. Po kolejnym wjeździe pod kosz gorzowskiej liderki przewaga wrocławianek spadła już tylko do czterech punktów i trener Rusin poprosił o drugą przerwę. Ta nie przyniosła efektów, a po minucie gry i kolejnej indywidualnej akcji Copper był już remis. W końcówce punkty po wejściu pod kosz zdobyła Owczarzak, a gorzowianki odpowiedziały wjazdem Keller i do przerwy był remis 39:39.

 

Po przerwie kilka skutecznych indywidualnych akcji Britney Jones, a po rzucie z półdystansu Pocek Ślęza wyszła na ośmiopunktowe prowadzenie i trener Maciejewski poprosił o czas. Gorzowianki po akcji 2+1 Juskaite zniwelowały stratę do trzech punktów, ale błyskawicznie pod kosz przedarła się Owczarzak, która była faulowana i pewnie wykorzystała dwa osobiste. Trzecią kwartę rzutem praktycznie z połowy boiska zakończyła Jones i Ślęza prowadziła 56:50. Na początku ostatniej kwarty po udanych akcjach Glomazic przewaga wrocławianek wzrosła do dziesięciu punktów. Trener Maciejewski poprosił o czas, zdjął marynarkę, a to zaowocowało punktami Prezelj oraz Copper. Na trzy minuty do końca po trójce Jones Ślęza prowadziła 67:60. W końcówce do kosza nie trafiły Copper i Prezelj, a to oznaczało porażkę koszykarek PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 63:71.

 

- Ślęza zagrała bardzo dobre zawody i wygrała zasłużenie. Drużyna miała pomysł na grę i konsekwentnie go realizowała. Przeciwnik był od nas dynamiczniejszy i skuteczniejszy. Po nas było widać, że nie byliśmy wypoczęci po meczu w EuroCup, które kosztowało nas dużo zdrowia – powiedział trener Dariusz Maciejewski.

 

-Gratuluję mojemu zespołowi, że w drugiej połowie dziewczyny ostudziły głowę. W pewnym momencie w drugiej kwarcie te głowy były gorące i chcieliśmy iść na wymianę. Przestrzegałem przed tym, bo Gorzów to najlepszy zespół, który gra szybki atak. Tę pracę, którą wykonaliśmy w tygodniu było widać i z tego się cieszę, że dziewczyny wierzą w pracę, która proponuję – ocenił mecz trener Arkadiusz Rusin.

 

PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów – Ślęza Wrocław 63:71 (12:23, 27:16, 11:17, 13:15)

 

Gorzów: Copper 28, Juskaite 11, Prezelj 10, Maiga 6, Green 4, Keller 4, Kaczmarczyk 0, Dźwigalska 0, Jackson 0

 

Wrocław: Jones 21, Pocek 12, Owczarzak 11, Burdick 9, Glomazic 8, Dobrowolska 5, Jovanovic 5, Klatt 0

Strony internetowe