Kończymy grę w europejskich pucharach

Powtórzyliśmy swój największy wynik w historii. Przegraliśmy po walce – mówił tuż po rewanżowym meczu z drużyną z Lyonu trener Dariusz Maciejewski.

 

Gorzowianki zakończyły w tym sezonie swoje występy w europejskich pucharach. Akademiczki doszły do 1/16 finału. Tam dwukrotnie przegrały z jedną z najsilniejszych francuskich drużyn - Lyon ASVEL Féminin. W pierwszym meczu gorzowianki przegrały 82:90. Aby myśleć o awansie do dalszej fazy rozgrywek, w czwartkowy wieczór musiały wygrać różnicą minimum 9 punktów.

 

Tak się jednak nie stało. Po dwóch dobrych kwartach, załamanie przyszło w kwarcie numer 3. - Mieliśmy dziury w składzie, byłaby większa szansa na wygranie przy rotacjach. Wówczas na pewno byśmy się postawili jeszcze mocniej zespołowi z Lyonu – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener gorzowianek – Dariusz Maciejewski.

 

- Przegraliśmy fizycznością. Rzadko się zdarza, aby grać z zespołami, które na pozycji 2 i 3 powyżej 190 cm. Mimo wszystko jestem bardzo dumny ze swojego zespołu, że doszliśmy do tego momentu. Powtórzyliśmy swój najlepszy wynik w historii. Bodajże 9 lat temu doszliśmy w tym pucharze do tego samego momentu. Przegraliśmy po walce, trafiliśmy na bardzo mocny zespół – dodał Maciejewski.

 

Do tej pory priorytetem w drużynie były europejskie puchary. - Teraz przekładamy wszystkie nasze siły na ekstraklasę. Musimy tam być skoncentrowani. Mamy tydzień czasu na przygotowania.

Czeka nas bardzo trudny mecz z wiceliderem ekstraklasy, który wygrywa wszystkie mecze na wyjeździe. Musimy zrobić wszystko, aby tę halę w niedzielę wybronić – mówił Dariusz Maciejewski.

 

InvestInTheWest ENEA Gorzów – Lyon ASVEL Féminin 67:81 (20:20, 17:16, 16:23, 14:22)

 

InvestInTheWest ENEA: Dźwigalska 0, Zoll-Norman 16, Rytsikawa 5, Atkins 8, Prezelj 1, Fikiel 6, Juskaite 13, Papova 9, Stelmach 0, Linskens 9.

Lyon ASVEL Féminin: Chery 4, Salagnac 4, Chabrier 0, Tanqueray 11, Dos Santos 16, Sacko 2, Plouffe 15, Allemand 6, Badiane 12, Clark 11.

Joomla Extensions