fot. Sebastian Stankiewicz / Ślęza Wrocław fot. Sebastian Stankiewicz / Ślęza Wrocław
Z nieba do piekła - tak wyglądał trzeci mecz ćwierćfinałowej serii play-off Energa Basket Ligi Kobiet! Gorzowianki prowadziły we Wrocławiu już plus 17, ale przegrały po trójcie Juli Drop na trzy sekundy przed końcem meczu! W serii do trzech zwycięstw nasze koszykarki prowadzą 2:1, a czwarty meczu już w niedzielę we Wrocławiu! 

- Gratuluję dziewczynom, bo dawno chyba takich powrotów nie było. Cały mecz przegrywać i wygrać w ostatniej akcji. Cieszę się, że Jula mnie posłuchała w przerwie i później na czasie i zaczęła grać. Na tym to polega, żeby grać do kosza, a nie w poprzek. My w pierwszej połowie graliśmy w poprzek, a w drugiej do kosza. Na pewno do przerwy zespół Gorzowa to był zupełnie inny zespół. Dominika Owczarzak to wszystko ciągnęła, była profesorem na boisku. Później Jula przejęła pałeczkę i to ona była tym profesorem i to cieszy. Tak jak powiedziałem przed meczem do Ani Jakubiuk – dziewczyny nie zasłużyły, żeby to się skończyło 3:0 i one to dla siebie wywalczyły. Mam nadzieję, że to nie będzie ostatni mecz. Gramy dalej - powiedział trener Arkadiusz Rusin. 

- Wszystko, co trener powiedział to prawda. Tak naprawdę w połowie siedziałyśmy i pomyślałyśmy, że my totalnie nie mamy nic do stracenia. I albo gramy i stawiamy wszystko na jedną kartę albo oddajemy mecz, tak jak oddawałyśmy go w pierwszej połowie. Teraz chwila radości, a jutro wracamy i myślę, że mini receptę mamy i wiemy, jak grać jutro. Mam nadzieję, że to ułoży się po naszej myśli - dodała na konferencji prasowej Julia Drop.

- Nie pamiętam takiego meczu, żeby przegrać ostatnim rzutem, a cały mecz prowadzić. No niestety, to jest koszykówka i się zdarza. Zbyt dużo prostych błędów w samej końcówce: indywidualnych, grupowych i zespołowych w defensywie. Nerwowość w ataku i to dało zwycięstwo zespołowi gospodarzy. Kibice ponieśli, przy kilku rzutach troszeczkę wariackich to wszystko wpadło. Kibice ponieśli zespół Ślęzy do zwycięstwa i trzeba tylko pogratulować. Jest 2:1 i musimy grać dalej, a więc spotykamy się w niedzielę. W ostatniej akcji mieliśmy bronić rzutu za trzy punkty, rzut wariacki, gdzieś przez ręce, ale wpadło. Zostało mało czasu, było pewnie, że ktoś na ten rzut będzie musiał się zdecydować. Trzeba jeszcze na spokojnie na video zobaczyć, jak to wyszło w tej końcówce, bo faktycznie tym rzutem przegraliśmy ten mecz - powiedział trener Dariusz Maciejewski. 

- Ciężko cokolwiek po takim meczu powiedzieć. Na pewno musimy z trenerami go przeanalizować, wyciągnąć wnioski i, mam nadzieję, pokazać się w niedzielę z jeszcze lepszej strony - dodała Karolina Matkowska. 



1KS Ślęza Wrocław - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów 67:66 (9:18, 14:19, 19:16, 25:13)
 
Gorzow: Jones 23 (15zb), Hristova 17, Owczarzak 11, Hurt 9, Keller 6, Matkowska 0, Makurat 0, Dźwigalska 0
 
Wrocław: Drop 25, Bright 16 (12zb), Stefańczyk 14, Jakubiuk 8, Kuczyńska 4, Jasnowska 0, Szajtauer 0


Pełna galeria zdjęć autorstwa Sebastian Stankiewicz / Ślęza Wrocław dostępna jest TUTAJ
Designed with by jakubskowronski.com